Myślał, że nikt nie widzi, jak wyrzuca kotki w reklamówce. Wszystko się nagrało

2026-07-23 11:38

Dwa bezbronne koty zostały wyrzucone w reklamówce i pozostawione w leśnej gęstwinie na pewną śmierć. Sprawca myślał o uniknięciu konsekwencji swojego czynu, jednak całe zdarzenie zarejestrowała kamera zamontowana na drzewie. Teraz mężczyznę czekają ogromne problemy z prawem.

Porzucił kocięta w lesie. Nie wiedział, że wszystko nagrała fotopułapka

Przedstawiciele Nadleśnictwa Andrychów przekazali informacje o wyjątkowo bulwersującym zdarzeniu. Mężczyzna umieścił w foliowej torbie parę malutkich kotów i pozostawił je pomiędzy drzewami w lesie. Liczył prawdopodobnie na całkowitą anonimowość oraz bezkarność. Nie zdawał sobie jednak sprawy z obecności ukrytej w zaroślach fotopułapki. Według doniesień przekazanych przez Lasy Państwowe zdarzenie zostało szybko zarejestrowany i sprawca nie uniknie odpowiedzialności.

- Chciał wyrzucić małe koty do lasu - w efekcie nagrał się na naszą kamerkę a nagranie trafiło na policję - informuje Nadleśnictwo Andrychów. 

Materiał wideo pozwolił służbom leśnym na szybkie zlokalizowanie miejsca porzucenia i wyciągnięcie przerażonych maluchów z gęstwiny. Kotki przetrwały najgorsze chwile i przebywają obecnie w bezpiecznym miejscu.

- Kociaki są bezpieczne! Trafiły już pod troskliwą i profesjonalną opiekę, gdzie dochodzą do siebie po tym strasznym przeżyciu - poinformowano. 

Porzucenie zwierzęcia to przestępstwo. Policja bada sprawę z Nadleśnictwa Andrychów

Zgodnie z obowiązującymi przepisami takie potraktowanie zwierząt stanowi poważne naruszenie prawa. Zarejestrowane materiały wideo stały się kluczowym dowodem w całej sprawie.

- Cała sprawa wraz z dowodami zostaje przekazana policji - przypominamy, że porzucenie zwierzęcia to według polskiego prawa przestępstwo znęcania się nad zwierzętami, za które grożą surowe kary! - przekazuje Nadleśnictwo Andrychów. 

Przedstawiciele Lasów Państwowych zwracają uwagę na ogromne znaczenie nowoczesnych urządzeń w utrzymaniu bezpieczeństwa. Jak zaznaczają pracownicy tej instytucji „Wykorzystanie foto-pułapek to element całego systemu, które akurat w tym przypadku przyczyniły się do odmienienia kociego losu”. Leśnicy nie ukrywają jednocześnie swojego oburzenia zaistniałą sytuacją. Służby wskazują na zupełny brak szans domowych zwierząt na samodzielne przetrwanie w trudnych warunkach leśnych.

- Las to nie śmietnik, a zwierzę to nie zabawka. Trudno znaleźć słowa na określenie tak skrajnej nieodpowiedzialności i braku serca... - relacjonują leśnicy. 

W związku z tym wstrząsającym odkryciem leśnicy skierowali specjalny apel do wszystkich posiadaczy zwierząt.

- Apelujemy! Las nie jest miejscem dla domowych zwierząt. Porzucenie ich tam to dla nich wyrok śmierci - z głodu, pragnienia lub w zębach drapieżników. Jeśli nie możesz dłużej opiekować się swoim pupilem, szukaj pomocy w schroniskach, przytuliskach lub fundacjach. Nigdy nie zostawiaj go na pastwę losu!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki