Opel i Renault zmiażdżone po czołowym zderzeniu. 33-latek popełnił fatalny błąd

Na drodze wojewódzkiej łączącej Wieliczkę z Dobczycami czołowo zderzyły się dwa samochody osobowe marek Renault oraz Opel. Siła uderzenia była ogromna, oba pojazdy zostały wręcz zmiażdżone. Przyczyną kraksy był fatalny błąd jednego z kierowców.

  • W nocy z poniedziałku na wtorek (15 września) przed godziną 4:00 w Dziekanowicach doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych.
  • 33-latek kierujący Renault zjechał na przeciwny pas i uderzył w prawidłowo jadącego Opla. Obaj kierowcy byli trzeźwi.
  • Obaj mężczyźni odnieśli obrażenia i zostali przewiezieni do szpitala. Policja apeluje o robienie przerw w podróży w przypadku zmęczenia.

Jak doszło do wypadku w Dziekanowicach? Policja ujawnia wstępne ustalenia

Wstępne ustalenia mundurowych wskazują na to, że 33-letni kierowca pojazdu marki Renault, poruszający się od strony Wieliczki w kierunku Dobczyc, nagle stracił panowanie nad pojazdem. Mieszkaniec powiatu wielickiego zjechał na przeciwny pas ruchu. W tym samym momencie z naprzeciwka nadjeżdżał prawidłowo poruszający się Opel. Kierowcy nie mieli szans na uniknięcie kraksy. Doszło do potężnego, czołowego zderzenia obu aut.

Siła uderzenia była tak duża, że oba samochody zostały zmiażdżone, a na miejsce natychmiast zadysponowano straż pożarną oraz patrole policji. Służby medyczne musiały szybko udzielić pomocy poszkodowanym. Za kierownicą Opla siedział 52-letni mieszkaniec powiatu myślenickiego. Mężczyzna ten doznał poważniejszych obrażeń ciała i wymagał hospitalizacji.

Z kolei 33-latek z Renault może mówić o sporym szczęściu – jego obrażenia okazały się lżejsze, jednak on również trafił pod opiekę lekarzy w szpitalu. Policjanci przebadali obu uczestników wypadku na zawartość alkoholu w organizmie. Badanie alkomatem wykazało, że obaj kierujący byli trzeźwi. Na miejscu zdarzenia przez kilka godzin trwały intensywne czynności policjantów i strażaków, którzy zabezpieczali ślady oraz starali się jak najszybciej przywrócić pełną przejezdność trasy.

Apel mundurowych

Mundurowi przypominają, jak kluczowe dla zdrowia i życia jest bezpieczeństwo na drodze, na które ogromny wpływ ma stan psychofizyczny osoby prowadzącej pojazd. Zmęczenie i senność za kierownicą mogą być równie śmiertelnym zagrożeniem jak jazda pod wpływem alkoholu czy rażące łamanie przepisów ruchu drogowego.

Szczególnie w godzinach nocnych oraz nad ranem, kiedy organizm naturalnie domaga się snu, bardzo łatwo o chwilową utratę koncentracji. Policja apeluje do wszystkich kierowców: jeśli podczas jazdy poczujesz znużenie lub opadające powieki, nie ryzykuj. Zatrzymaj się w bezpiecznym miejscu, wyjdź na świeże powietrze lub utnij sobie krótką drzemkę. Taka chwila przerwy może uratować życie Tobie i innym uczestnikom ruchu.

Sonda
Czy czujesz się bezpiecznie na polskich drogach?
Samochód nagle stanął w płomieniach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki