- W Witowie na drodze W958 doszło do wypadku spowodowanego przez pijanego kierowcę ciężarówki.
- 33-letni kierowca samochodu ciężarowego marki Man, mający blisko 0,9 promila alkoholu w organizmie, uderzył w śmieciarkę, raniąc 30-letniego pracownika.
- Sprawca wypadku stracił prawo jazdy i grozi mu do 3 lat więzienia, wysoka grzywna oraz kilkuletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Jedna osoba w szpitalu po nieudanym manewrze pijanego kierowcy
Do zdarzenia doszło przed południem w poniedziałek, 16 marca. Jak ustalili funkcjonariusze, kierowca ciężarówki Man, mieszkaniec powiatu tatrzańskiego, nie zachował bezpiecznej odległości podczas omijania śmieciarki. W efekcie, pojazd uderzył w pracownika, który znajdował się na tylnym podeście pojazdu komunalnego. 30-letni pracownik doznał obrażeń ciała i natychmiast został przewieziony do zakopiańskiego szpitala, gdzie udzielono mu niezbędnej pomocy medycznej.
Najbardziej szokującym odkryciem policjantów było ustalenie, że kierowca ciężarówki był pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie blisko 0.9 promila alkoholu. Policjanci natychmiast zatrzymali 33-latka. Mężczyzna już stracił swoje prawo jazdy, co jest standardową procedurą w przypadku tak poważnych naruszeń. To jednak dopiero początek jego problemów. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości i spowodowanie wypadku, grozi mu kara pozbawienia wolności do 3 lat. Dodatkowo, może zostać nałożona na niego wysoka grzywna oraz długoletni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Jak podkreślają eksperci, takie kary mają odstraszać potencjalnych sprawców i zwiększać świadomość zagrożeń związanych z jazdą po alkoholu.
Policja regularnie apeluje o rozwagę i odpowiedzialność, jednak wciąż dochodzi do tragicznych wypadków, których można było uniknąć. Wypadek w Witowie, gdzie pijany kierowca ciężarówki potrącił pracownika, powinien być przestrogą dla każdego, kto zastanawia się nad wsiadaniem za kierownicę po spożyciu alkoholu.
- Apelujemy do wszystkich kierowców o trzeźwość i odpowiedzialność. Alkohol za kierownicą to prosta droga do tragedii. Wystarczy chwila nieuwagi, by zniszczyć życie nie tylko sobie, ale i innym – komentuje rzecznik zakopiańskiej policji. Warto pamiętać, że konsekwencje prawne to tylko jedna strona medalu. Druga to moralna odpowiedzialność za ludzkie życie i zdrowie. Policja prowadzi dalsze czynności wyjaśniające w sprawie wypadku.