- Szpital powiatowy w Wadowicach od 1 lutego zawiesza działalność oddziałów ginekologiczno-położniczego oraz noworodków i wcześniaków.
- Głównymi przyczynami decyzji są straty finansowe sięgające 40 mln zł, konieczność zwolnienia pomieszczeń na czas remontu oraz drastyczny spadek liczby urodzeń.
- Pacjentki wymagające opieki stacjonarnej będą kierowane do szpitali w ościennych miastach. W Wadowicach nadal będzie działać ambulatoryjna poradnia ginekologiczno-położnicza.
Gigantyczna strata i spadek urodzeń. Szpital w Wadowicach ujawnia powody zamknięcia oddziałów
Dyrekcja Zespołu Opieki Zdrowotnej w Wadowicach nie ukrywa, że sytuacja finansowa placówki jest jednym z głównych powodów podjęcia tak radykalnych kroków. - W latach 2021-2024 łączna skumulowana strata oddziału położniczo-ginekologicznego oraz neonatologicznego wyniosła prawie 40 mln zł – podkreślono w informacji przekazanej PAP. To kwota, która stanowi ogromne obciążenie dla budżetu całego szpitala i utrudnia jego dalsze funkcjonowanie.
Drugim, równie istotnym czynnikiem, są nieubłagane dane demograficzne. Władze szpitala zwracają uwagę na gwałtowny i systematyczny spadek liczby urodzeń, który obserwują od lat. Liczby mówią same za siebie. - Dziesięć lat temu w naszym szpitalu rodziło się prawie 1,5 tys. dzieci rocznie. W roku 2020 liczba ta spadła do około 1 tys., natomiast w roku 2023 odnotowano już jedynie 566 porodów – poinformowała placówka. Tak drastyczny spadek sprawił, że utrzymywanie rozbudowanych oddziałów stało się ekonomicznie nieuzasadnione. Bezpośrednim impulsem do zawieszenia działalności jest jednak planowana inwestycja – program „dekarbonizacji pawilonu C”, która wymusza zwolnienie zajmowanych przez ginekologię pomieszczeń od 1 lutego.
Co dalej z pacjentkami i budynkiem? Znamy plany dyrekcji wadowickiego szpitala
Najważniejsze pytanie, jakie zadają sobie teraz mieszkanki powiatu, brzmi: gdzie będą rodzić? Dyrekcja szpitala zapewnia, że świadczenia medyczne stacjonarne i całodobowe z zakresu ginekologii i położnictwa zapewnią sąsiednie placówki. Pacjentki będą mogły zgłaszać się do szpitali w Suchej Beskidzkiej, Chrzanowie, Oświęcimiu, Myślenicach oraz Żywcu. To jednak oznacza konieczność dojazdu, co dla wielu przyszłych matek może być sporym utrudnieniem.
Dobrą wiadomością jest to, że w Wadowicach nadal funkcjonować będzie poradnia ginekologiczno-położnicza, zapewniając pacjentkom opiekę ambulatoryjną. To jednak nie koniec planów. Jak informuje szpital, po zakończeniu prac remontowych w zwolnionych pomieszczeniach ma powstać zupełnie „nowy oddział specjalistyczny o profilu odpowiadającym potrzebom zdrowotnym mieszkańców powiatu”. Szczegółów na razie nie zdradzono. Ponadto, w ramach oddziału chirurgii jednego dnia ma zostać zorganizowany profil ginekologiczny, gdzie wykonywane będą krótkoterminowe i małoinwazyjne zabiegi. Jak wskazuje dyrekcja, wszystkie te działania mają na celu „zapewnienie dalszego rozwoju szpitala w obszarach, które są dziś najbardziej potrzebne lokalnej społeczności”.