Spis treści
„Nie ma słów, by wyrazić naszą wdzięczność” – poruszające słowa matki
Mama Andrzeja, pani Danuta, przekazała za pośrednictwem popularnego profilu Tatromaniak na Facebooku poruszające podziękowania wszystkim, którzy zaangażowali się w poszukiwania jej syna. Jej słowa chwytają za serce.
„Nie ma słów, które w pełni oddałyby naszą wdzięczność za wszystko, co zrobiliście podczas poszukiwań mojego syna Andrzeja. Wasze zaangażowanie, determinacja i ogromne serce były dla nas promieniem nadziei w czasie najtrudniejszych chwil naszego życia”.
- czytamy m.in. we wpisie.
Polecany artykuł:
Kobieta podkreśliła, jak trudne były warunki, w jakich pracowali ratownicy TOPR i słowackiej HZS.
„Wiemy, jak wymagające były warunki, jak wiele wysiłku i poświęcenia kosztowały Was prowadzone działania. Mimo zmęczenia i przeciwności nie przestawaliście szukać. Ta świadomość dawała nam siłę”.
Tydzień dramatycznych poszukiwań
Andrzej wyruszył na Kasprowy Wierch 14 lutego. Kontakt z nim urwał się tego samego dnia. W kolejnych godzinach i dniach ratownicy przeczesywali teren, korzystając z dronów, psów lawinowych i specjalistycznego sprzętu. Nadzieja gasła z każdym dniem, ale akcja trwała nieprzerwanie.
Ciało 30‑latka odnaleziono po słowackiej stronie Tatr. Według ratowników najbardziej prawdopodobny scenariusz to zejście lawiny, która porwała mężczyznę z dużej wysokości.
Kolejna tragedia w górach
Śmierć Andrzeja to już kolejny dramat, który wstrząsnął polskimi turystami w ostatnich tygodniach. Zaledwie kilka dni temu w Tatrach Wysokich zginęło dwóch Polaków porwanych przez lawinę w rejonie Doliny Mięguszowieckiej. Ratownicy ze Starego Smokowca i lekarz opuszczany na linach walczyli o ich życie, jednak obrażenia były zbyt poważne.
W obu przypadkach warunki w górach były ekstremalnie trudne. Po stronie słowackiej obowiązywał trzeci stopień zagrożenia lawinowego, a w ostatnich dniach schodziły liczne, samoistne lawiny.
„Choć zakończenie złamało nam serca…”
W swoim poruszającym liście pani Danuta podziękowała również tysiącom internautów, którzy udostępniali informacje o zaginięciu jej syna.
„Dzięki Wam nie zostaliśmy sami w tej tragedii. Choć zakończenie tej historii złamało nam serca, jesteśmy głęboko wdzięczni, że mogliśmy odnaleźć Andrzeja”.
Rodzina zapowiedziała, że na zawsze zachowa w pamięci wszystkich, którzy wspierali ich w tych dramatycznych dniach.
Góry nie wybaczają
Ratownicy po raz kolejny apelują o rozwagę. Wysokie zagrożenie lawinowe, odwilż i słoneczna pogoda sprawiają, że nawet doświadczone osoby mogą znaleźć się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Słowacka HZS przypomina, by unikać stromych stoków i zawsze sprawdzać komunikaty lawinowe.
