W nocy ze środy na czwartek policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości znaleźli w sieci przerażający film, który był relacją z miejsca zbrodni. Funkcjonariusze ustalili, że miejscem w którym mógł być nagrany film, jest jeden z domów w Kadłubie pod Strzelcami Opolskimi. Wysłani na miejsce policjanci znaleźli w domu zwłoki 38-letniego mężczyzny i 92-letniej kobiety.
Czytaj też: Taki naprawdę był 17-letni morderca z Kadłuba? Znajomi i sąsiedzi ujawniają
W domu mieszkały cztery osoby: małżeństwo, matka kobiety oraz jej 17-letni syn. Ofiarami wyjątkowo brutalnego morderstwa był 38-letni mężczyzna i jego teściowa. Jego żona w dniu zbrodni przebywała w szpitalu na planowanym zabiegu. Na podstawie filmu, na którym nastolatek przyznaje się do zamordowania dwóch osób, zawierającego drastyczne szczegóły, uwaga śledczych skupiła się na 17-latku. W wyniku szeroko zakrojonych poszukiwań w czwartek zatrzymano go w powiecie krapkowickim. Podejrzany ukrywał się w zaroślach. Nie stawiał oporu.
Łukasz G. uczył się w szkole branżowej i dorabiał na budowie jako murarz. Był postrzegany jako osoba niezwykle łagodna, wręcz wycofana. - Gdybyśmy kazali mu zabić pająka na ścianie, on by tego nie zrobił - mówi w rozmowie z „Super Expressem” osoba z bliskiego otoczenia nastolatka.
W piątek Łukasz G. został doprowadzony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzuty. - Podejrzanemu przedstawiono zarzuty związane z dokonaniem podwójnego morderstwa ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi mu od 15 do 30 lat pozbawienia wolności. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów - powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar.
Czytaj też: 17-latek z Kadłuba opublikował wstrząsające oświadczenie. „Jestem rodzinnym mordercą”
Jak informuje VOX FM, 17-letni Łukasz G. trafił na 3 miesiące do aresztu. Wnioskowała o to prokuratura.