Spis treści
Niepozorny pajęczak o bardzo silnym działaniu
Ixodes holocyclus, nazywany australijskim kleszczem paraliżującym, występuje przede wszystkim na wschodnim wybrzeżu Australii. Szczególnie związany jest z obszarami Queenslandu i Nowej Południowej Walii, a jego obecność odnotowywano także we wschodniej części Wiktorii. Niebezpieczny jest przede wszystkim ze względu na toksyny obecne w jego ślinie. Należą one do grupy określanej jako holocyklotoksyny.
Polecany artykuł:
Toksyna kleszcza blokuje komunikację między nerwami a mięśniami
Mechanizm działania tych substancji jest wyjątkowo groźny. Holocyklotoksyny zaburzają uwalnianie acetylocholiny w połączeniach nerwowo-mięśniowych. To właśnie ten neuroprzekaźnik odpowiada m.in. za przekazywanie sygnałów potrzebnych do prawidłowego skurczu mięśni.
W efekcie pojawia się postępujące osłabienie, a następnie wiotki paraliż. Objawy mogą mieć charakter wstępujący - zaczynają się od słabszych mięśni, a z czasem mogą obejmować kolejne partie ciała. Największe zagrożenie pojawia się wtedy, gdy toksyna zaczyna wpływać na mięśnie niezbędne do oddychania. W ciężkich przypadkach paraliż może objąć mięśnie oddechowe, prowadząc do niewydolności oddechowej.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Nowy groźny gatunek kleszcza w Polsce. Pojawił się w tych miejscowościach [LISTA]
Jeden kleszcz może być poważnym zagrożeniem
Siła działania Ixodes holocyclus sprawiła, że gatunek ten jest określany jako jeden z najgroźniejszych a świecie. Dodatkowo warto pamiętać, że pajęczak ten może atakować również zwierzęta, w tym psy i koty. W ciężkich przypadkach zwierzęta mogą wymagać intensywnego leczenia, w tym mechanicznego wspomagania oddychania. Nieleczony paraliż może zakończyć się śmiercią z powodu niewydolności oddechowej.