Zarobki w Krakowie biją na głowę Warszawę
Zgodnie z danymi GUS za marzec aż sześć stolic regionów przekroczyło próg 10 tysięcy złotych przeciętnych zarobków. Na czele stawki znalazł się Kraków, gdzie przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wyniosło aż 13 442,46 zł. Wzrost w ujęciu rok do roku wyniósł 5,8 proc., przewyższając tym samym tempo inflacji. Dla porównania, w Warszawie średnie zarobki były o ponad 1000 zł niższe, co plasuje ją na drugim miejscu.
Z kolei w Gorzowie Wielkopolskim średnie wynagrodzenie pracownika w sektorze przedsiębiorstw wyniosło tylko 7 705,38 zł. To aż o 5 737,08 zł mniej niż w Krakowie.
Na koniec marca stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w stolicy Małopolski 2,7 proc., co w liczbach bezwzględnych oznacza ponad 14 tysięcy osób bezrobotnych. W ujęciu rok do roku poziom bezrobocia wzrósł o 0,5 pkt proc. Mimo tego Kraków pozostaje liderem w Małopolsce, jeśli chodzi sytuację na rynku pracy. Średnia bezrobocia dla całego województwa wynosi bowiem 5,1 proc. Jedynym powiatem z dwucyfrową stopą bezrobocia pozostaje powiat dąbrowski (12,2 proc.). Średnio na jedną ofertę pracy przypada w Krakowie 8,8 bezrobotnego. Średnia dla całej Małopolski to 18,4.
W których branżach zarabia się coraz więcej?
W Krakowie na czele listy sektorów z największym wzrostem pensji (w porównaniu z lutym 2026) znajduje się administrowanie i działalność wspierająca, gdzie wzrost wyniósł 26,2 procent. Równie optymistyczne dane dotyczą sektora informacja i komunikacja, który ma odnotować wzrost o 26,1 procent. Podium zamyka przemysł, gdzie przeciętne wynagrodzenie wzrosło o ponad 25 proc.
Spadek wynagrodzeń odnotowano natomiast w sektorach: działalność profesjonalna, naukowa i techniczna (o 4,2 proc.) oraz działalność związana z kulturą, rozrywką i rekreacją (o 0,2 proc.).