Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej. Ostre zarzuty za BUDĘ ŚMIERCI. Zginęła rodzina [ZDJĘCIA]

2020-10-21 8:44 Amadeusz Calik

Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej. Trzech mężczyzn - dwóch właścicieli wypożyczalni nart w Bukowinie Tatrzańskiej, a także wykonawca konstrukcji, usłyszeli prokuratorskie zarzuty m.in. narażenia na utratę zdrowia lub życia wielu osób. W lutym zerwany z konstrukcji pod naporem wiatru dach zabił trzy osoby - 14-letnią Klarę oraz jej starszą siostrę i matkę. Przejmująca tragedia wstrząsnęła całą Polską.

Spis treści

  1. Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej. Prokuratura zaostrza zarzuty
  2. Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej. Podejrzani się tłumaczą
  3. Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej. Co tam się stało?

Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej. Prokuratura zaostrza zarzuty

Prokuratura Okręgowa w Krakowie przedstawiła w sprawie tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej zarzuty trzem osobom. Chodzi o dwóch właścicieli wypożyczalni nart - Tomasza Ż. i Łukasza M., a także wykonawcę konstrukcji Piotra W. Pierwotnie prokuratorski zarzut popełnienia samowoli budowlanej usłyszał tylko pierwszy z nich, który przyznał się wówczas do winy. Teraz zarzuty zostały jednak rozszerzone i zmienione.

Jak podała w poniedziałek prokuratura, wszyscy mężczyźni usłyszeli zarzuty "popełnienia przestępstw polegających na nieumyślnym sprowadzeniu zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób i mieniu wielkich rozmiarów, mającego postać zawalenia się budowli, którego skutkiem była śmierć trzech osób oraz odniesienie obrażeń (...) przez kolejnego pokrzywdzonego".

Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej. Podejrzani się tłumaczą

Wszyscy trzej podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, a jeden z nich odmówił składania wyjaśnień. Zastosowano wobec nich środki zapobiegawcze, m.in. w postaci poręczenia majątkowego oraz zakazu opuszczania kraju. W przypadku uznania winy grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.

Śledczy cały czas rozpatrują także wątek dotyczący budowy i użytkowania wypożyczalni sprzętu narciarskiego i działania Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Zakopanem. Sprawa do krakowskiej prokuratury, na mocy decyzji tutejszego prokuratora regionalnego, została przekazana z Prokuratury Rejonowej w Zakopanem.

Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej. Co tam się stało?

Przypomnijmy, że do koszmarnej tragedii doszło w poniedziałek, 10 lutego 2020 roku, w Bukowinie Tatrzańskiej. Silny podmuch wiatru zerwał dach z prowizorycznej wypożyczalni sprzętu narciarskiego na parkingu przy górnej stacji wyciągu narciarskiego Rusiń-Ski. Konstrukcja przefrunęła kilkadziesiąt metrów i przygniotła cztery osoby - matkę oraz jej dwie córki, a także 16-letniego chłopca, którzy przyjechali na ferie z Warszawy.

Śmierć na miejscu poniosła 52-letnia kobieta i jej 15-letnia córka Klara. Druga córka zmarłej kobiety, 21-latka w bardzo ciężkim stanie została przewieziona do szpitala w Nowym Targu, gdzie zmarła wieczorem tego samego dnia. Kolejny poszkodowany to 16-latek, który z urazami głowy i stłuczeniem barku trafił do szpitala w Zakopanem. Chłopak jest spokrewniony z ofiarami wypadku.

Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej. Czytaj więcej:

Jabłkiem w koronawirusa. "Będzie dobrze" Adama Federa, odc. 134
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE