Sądowy finał sprzeczki w Ciężkowicach
W styczniu 2025 roku Mariusz B. (58 l.) nożem kuchennym ranił w klatkę piersiową swojego kompana od kieliszka. Ranny mężczyzna przeżył, a nożownik we wtorek, 21 kwietnia usłyszał wyrok. Sąd w Tarnowie skazał go na 4,5 roku pozbawienia wolności. Zmienił tym samym kwalifikację czynu z usiłowania zabójstwa na usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i spowodowanie obrażeń powyżej 7 dni.
Mariusz B. i Kazimierz G. (43 l.) razem mieszkali i często razem imprezowali. Znani w Ciężkowicach głównie z tego, że nie wylewali za kołnierz. Dodatkowo Mariusz G. był wielokrotnie karany m.in za znęcanie. Z więzienia wyszedł w 2018 roku, ale nie zmieniło to jego nawyków, mężczyzna nie ustatkował się.
Co jednak sprawiło, że tak brutalnie obszedł się ze swoim współlokatorem? Trudno było to ustalić, bo obaj panowie mieli we krwi 2 promile alkoholu, ale wszystko wskazuje na to, że powodem był tytoń. Kazimierz miał go podebrać z paczki Mariusza, czym doprowadził go do takiej furii, że ten sięgnął po nóż.
Rana klatki piersiowej ostatecznie okazała się powierzchowna, po dwóch dniach pobytu w szpitalu Kazimierz G. mógł wrócić do domu.
Wyrok wydany w Tarnowie nie jest prawomocny.
Zabił kolegę, poćwiartował i wyniósł w walizce. Szczątki zakopał w parku miejskim. Biegli nie mają wątpliwości: