Dramatyczna sytuacja rozegrała się niemal na ich oczach, naprzeciwko flisackiej przystani w Sromowcach Wyżnych - Kątach. Tomasz Grywalski, flisak z 23-letnim doświadczeniem bez wahania wskoczył do wody i brodząc po kamienistym dnie dotarł do uwięzionej na środku rzeki kobiety i jej psa. Nie było to wcale łatwe, gdyż w tym miejscu rzeka jest wyjątkowo niebezpieczna i zdradliwa.
- Akurat przygotowywaliśmy się, aby tego dnia (5 sierpnia) popłynąć po raz drugi. Wiązaliśmy łodzie. Ktoś krzyknął, że wywrócił się kajak i okazało się, że po tej wywrotce na kamieniu utknęła zaplątana w smycz kobieta i jej pies. W tym miejscu jest bardzo rwący nurt, a Dunajec ma ponad półtora metra głębokości - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" Tomasz Grywalski.
Flisacy ocalili kobietę i jej psa
Mężczyzna bez chwili zwłoki ruszył na ratunek, a flisacy podpłynęli do kobiety tratwą najbliżej jak się dało. Na szczęście tym razem nikomu nic się nie stało. Bezpiecznie została odstawiona na brzeg razem ze swoim pupilem. Jednak, jak mówią flisacy, nie ma dnia, aby na Dunajcu nie doszło do niebezpiecznych sytuacji. Wakacyjna aura i piękna pogoda powodują, że w malownicze Pieniny na Przełom Dunajca przyjeżdżają setki turystów, wielu z nich chce samodzielnie przepłynąć rzekę, często bez potrzebnego doświadczenia a nawet bez przeszkolenia.
To właśnie z tego powodu ruch na wodzie jest ogromny. - Dunajec to górska rzeka o zmiennym nurcie, zwłaszcza w jego przełomie. Zagrożeniami dla kajakarzy są: szybki nurt, wiry i głębokie miejsca, nawet do 4,5 metra głębokości; kolizje z tratwami flisackimi, oraz nagła zmiana pogody. Często przyczyną wypadków bywa też brak wyobraźni, doświadczenia i alkohol - mówi naszej reporterce Tomasz Grywalski.
Flisacy apelują o uregulowanie sytuacji na Dunajcu, zanim dojdzie tu do tragedii.
Galeria ze zdjęciami: Flisacy uratowali kobietę na Dunajcu. To prawdziwi bohaterowie!