Wstrząsające zabójstwo

Z zazdrości zabił piękną Nikolę. W sądzie łkał jak dziecko i nie chciał mówić o zbrodni

Przed krakowskim sądem rozpoczął się proces Piotra W., który w marcu ubiegłego roku w Trzebini zabił swoją narzeczoną, 23-letnią Nikolę. Jak relacjonuje "Gazeta Krakowska", mężczyzna przyznał się do strasznej zbrodni, ale nie był w stanie opowiadać o jej szczegółach. Motywem zabójstwa miała być chorobliwa zazdrość 33-latka o partnerkę, która chciała z nim zerwać. Na ich związek negatywnie wpływało również zażywanie narkotyków przez młodą kobietę.

Piotr W. zabił Nikolę, bo chciała od niego odejść. Zbrodnia w Trzebini

Zbrodnia w Trzebini. Narzeczony z zazdrości zabił piękną Nikolę. Przed sądem łkał jak dziecko

Ta zbrodnia wstrząsnęła nie tylko Trzebinią. W marcu zeszłego roku w bloku przy ul. Głogowej została zamordowana młoda dziewczyna - Nikola P. Jej katem okazał się narzeczony - Piotr W., który ciosami zadanymi nożem pozbawił ją życia. Już wtedy znajomi pary wiedzieli, że w związku Piotra i Nikoli źle się dzieje. Kobieta chciała odejść od starszego o 10 lat narzeczonego, ten z kolei nie mógł się pogodzić z tą decyzją. Mężczyzna był chorobliwie zazdrosny o Nikolę i na każdym kroku próbował ją kontrolować. Mieszkańcy Trzebini, którzy znali 23-latkę nie mogli uwierzyć, że spotkała ją tak tragiczna śmierć i to zadana z rąk narzeczonego. – Nikolkę znałam od dziecka, przesympatyczna dziewczyna, czasem bezinteresownie pomagała mi w sklepie. To była naprawdę złota dziewczyna, tu na osiedlu się wychowała, jej mama jest przedszkolanką, wspaniała kobieta i taka tragedia ich spotkała. Jesteśmy wstrząśnięci – powiedziała naszej reporterce sąsiadka rodziny Nikoli. 

Po dokonaniu zbrodni Piotr W. został aresztowany. Przedstawiono mu zarzut zabójstwa, za który grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Niespełna rok po tragedii w Trzebini rozpoczął się proces Piotra W. Jak relacjonuje "Gazeta Krakowska", mężczyzna przyznał się do winy, ale nie był w stanie opowiadać o szczegółach morderstwa. Ze łzami w oczach opowiadał za to o nieznanych dotychczas kulisach jego związku z Nikolą oraz podjętych próbach samobójczych.

Dzień przed morderstwem pobił Nikolę. Awantura o narkotyki

Piotr W. zeznał w sądzie, że jego narzeczona była uzależniona od narkotyków, w tym amfetaminy. Nikola miała mu obiecać, że zerwie z nałogiem i podejrzanym towarzystwem, ale dzień przed zabójstwem kontaktowała się z kuzynem, który miał jej dostarczyć substancje odurzające. Z tego powodu między narzeczonymi doszło do awantury, w trakcie której Piotr W. stosował przemoc. Następnego dnia kobieta kazała 33-latkowi wyprowadzić się z ich mieszkania. To wtedy mężczyzna nie wytrzymał i sięgnął po nóż. Jak opisuje "GK", ciosy zadane przez Piotra W. były tak silne, że niemal doprowadziły do odcięcia głowy 23-latki. Oskarżony przyznał również, że nie pozwalał Nikoli poprawiać urody. Jego narzeczona nie mogła się malować, ani nawet golić nóg, bo miała być "naturalna". Według biegłych Piotr W. cierpi na zaburzenia osobowości i musi być poddany terapii.

Po zabójstwie mężczyzna trzykrotnie próbował popełnić samobójstwo przez powieszenie. Nie potrafił jednak skutecznie odebrać sobie życia. Wtedy zadzwonił po policję. Funkcjonariusze zatrzymali Piotra W., a przy zwłokach Nikoli znaleźli substancje odurzające. Na ciele kobiety odkryli ponad 10 ran ciętych i kłutych. Po bestialskim ataku swojego narzeczonego 23-latka nie miała żadnych szans na przeżycie... 

Sonda
Czy dożywocie to odpowiednia kara za zabójstwo?