Zabójstwo w Oświęcimiu i wyrok dożywocia dla Ingebrigta G. Sąd nie miał wątpliwości
Dramat rozegrał się 5 listopada 2022 roku. To właśnie wtedy ojciec 26-letniej kobiety dokonał makabrycznego odkrycia w jej mieszkaniu w Oświęcimiu. Znalazł ciało swojej córki. Jak później wykazała sekcja zwłok, młoda matka zmarła na skutek licznych ran i wykrwawienia. Na miejscu zbrodni nie było ani kilkuletniej córeczki ofiary, ani jej ojca, Norwega Ingebrigta G., który wcześniej przyjechał do Polski.
Natychmiast rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza. Za 5-letnią wówczas dziewczynką uruchomiono procedurę Child Alert. Pościg za mężczyzną trwał kilkanaście godzin i zakończył się w Danii. Ingebrigt G. został zatrzymany wraz z dzieckiem na autostradzie w okolicach Kopenhagi. W grudniu 2022 roku duński sąd wyraził zgodę na ekstradycję Norwega do Polski, gdzie prokuratura postawiła mu zarzuty zabójstwa oraz uprowadzenia rodzicielskiego. Proces, który rozpoczął się w grudniu 2023 roku, toczył się za zamkniętymi drzwiami. W kwietniu ubiegłego roku krakowski sąd okręgowy nie miał wątpliwości co do winy oskarżonego i skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Dodatkowo zasądził od niego zadośćuczynienie w wysokości po 200 tys. zł na rzecz osieroconej córki oraz ojca zamordowanej kobiety.
Obrońca Norwega chce uniewinnienia. Apelacja od wyroku może wszystko zmienić
Wyrok dożywocia nie zakończył jednak sądowej batalii. Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, obrońca Ingebrigta G. złożył apelację od wyroku sądu pierwszej instancji. Obrońca zarzuca sądowi okręgowemu między innymi błędy w ustaleniach faktycznych oraz w ocenie zgromadzonych dowodów. Podważa również sam wymiar kary, uznając ją za zbyt surową.
W swojej apelacji obrona idzie o krok dalej, domagając się radykalnej zmiany wyroku. Zawnioskował o uniewinnienie G. od zarzutu uprowadzenia dziecka, a w części dotyczącej zabójstwa o uchylenie wyroku i ponowne rozpatrzenie sprawy. Najbardziej intrygującym elementem apelacji jest jednak wniosek o przedstawienie przed sądem dodatkowych, nowych dowodów w sprawie. Ich charakter nie został na razie ujawniony. Czy nowe światło, jakie mają rzucić na sprawę, przekona sędziów do zmiany prawomocnego wyroku? Odpowiedź na to pytanie poznamy najwcześniej 21 maja, kiedy to w krakowskim Sądzie Apelacyjnym rozpocznie się rozprawa.