Zabójstwo Pawła Pysia (†36 l.) Narzeczona szuka świadków, chce wiedzieć kto zabił

2020-07-07 15:32 Anita Leszaj Konsultacja: Amadeusz Calik

Paweł Pyś (†35 l.) zmarł w tajemniczych okolicznościach, a jego ciało znaleziono w kabinie samochodu na parkingu przy ul. Śliwiaka w Krakowie. Miał na sobie zakrwawione ubranie, a ciało posiniaczone. Był kierowcą TIR-a. Feralnego dnia wieczorem wyjechał w trasę. Nigdy z niej nie wrócił. Narzeczona mężczyzny robi wszystko, by poznać prawdę o śmierci ukochanego.

Czy Marzena Adamczuk (34 l.) z Zamościa kiedykolwiek dowie się jak zginął jej narzeczony? Na razie w śledztwie jest więcej znaków zapytania niż odpowiedzi.

- Przed wyjazdem Paweł poszedł do kościoła. Był wierzący, ale nigdy nie prosił księdza o modlitwę. Tym razem tak zrobił. Dał nawet ofiarę - 50 złotych - opowiada nam pani Marzena. 

To nie wszystko! Paweł wysłał narzeczonej tajemniczego sms-a.

Dalsza część artykułu znajduje się pod poniższym wideo.

Sceny grozy na stacji paliw w Małopolsce

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

- Napisał, że najbardziej, to mu jest mnie szkoda. Nie zrozumiałam o co chodzi. Teraz już wiem - dodaje.

Paweł przeważnie wyjeżdżał w tygodniowe trasy. Tym razem wziął ze sobą trzy różańce. Jeden od narzeczonej, drugi od babci a trzeci z Ziemi Świętej. Czyżby się czegoś obawiał?

Paweł przewoził leki psychotropowe, morfinę, leki dla cukrzyków, a właściciel firmy, który dawał mu zlecenia, miał problemy finansowe i do dziś zalega z wypłatą wynagrodzenia za okres od kwietnia – to udało się ustalić pani Marzenie. Najbliżsi nie wiedzą, co działo się z Pawłem w noc, kiedy dotarł z ładunkiem do Krakowa.

- Rozmawialiśmy jeszcze ok. 3 godz. Czekał na rozładunek. A rano znaleziono jego zwłoki na parkingu. Gdy zobaczyliśmy ciało, doznaliśmy szoku. Paweł wyglądał jakby go pobito, a ubranie było całe we krwi - mówi Marzena Adamczuk.

Tymczasem sekcja zwłok nie wyjaśniła, jak umierał Paweł Pyś.

Śledczy wykluczyli działanie osób trzecich. Jak to możliwe? Skąd zatem plama krwi na kurtce z tyłu, liczne otarcia i zadrapania naskórka? - pyta narzeczona.

Marzena Adamczuk chce poznać prawdę i nie spocznie, dopóki wszystkie okoliczności nie zostaną wyjaśnione. Być może jest ktoś, kto widział Pawła w ostatnich godzinach przed śmiercią i przekaże rodzinie te cenne informacje? Najbliżsi Pawła na to liczą.