Zerwana z dachu blacha zabiła trzy kobiety z Warszawy. Ruszył proces w sprawie głośnego wypadku w Bukowinie Tatrzańskiej sprzed roku [WIDEO]

2021-02-27 6:27 Anita Leszaj

Wczoraj (piątek), przed Sądem Okręgowym w Nowym Sączu, rozpoczął się proces trzech mężczyzn, którzy, zdaniem śledczych, mieli nieumyślnie przyczynić się do tragedii z 10 lutego ubiegłego roku, przy stacji narciarskiej w Bukowinie Tatrzańskiej. Wtedy, wskutek silnego podmuchu wiatru, oderwany kawałek dachu z prowizorycznej wypożyczalni sprzętu narciarskiego uderzył w grupę turystów i zabił trzy osoby. Zginęły trzy kobiety, matka i jej dwie córki, 15-letnia zmarła na miejscu, 21-letnia w szpitalu po kilku godzinach. Żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy.

Rozprawa w Nowym Sączu w sprawie wypadku na stoku

Proces rozpoczął się  o godzinie 9.30. Na ławie oskarżonych stanęli Tomasz Ż. oraz Łukasz M. - inwestorzy, będący właścicielami prowizorycznej wypożyczalni oraz Piotr W. - właściciel firmy budowlanej, który wykonał prace, polegające na przebudowie i przystosowaniu baraku, który potem stał się wypożyczalnią. Mężczyznom przedstawiono zarzuty nieumyślnego sprowadzenia zdarzenia w postaci zawalenia się budowli, skutkującego m.in. śmiercią trzech osób oraz obrażeniami ciała kolejnego pokrzywdzonego. Prokuratorzy, oskarżyli Tomasza Ż. i Łukasza M. o to, że działając wspólnie i nieumyślnie, bez sporządzenia projektu budowlanego, zlecili budowę naczepy, z kolei Piotr W. podjął decyzję o budowie i niewłaściwie kierował pracami.

Grozi im do 8 lat pozbawienia wolności. 

Żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy. Sędzia, prowadzący rozprawę, nie zgodził się, by media ujawniły treść ich zeznań. 

Komentarze
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE