PEDOFIL czekał na nastolatka, chciał uprawiać z nim seks. AKCJA POLICJI pod jednym z łódzkich hoteli

2020-01-29 16:44 Redakcja
PEDOFIL czekał na nastolatka, chciał uprawiać z nim seks. AKCJA POLICJI pod jednym z łódzkich hoteli
Autor: Policja /KWP Łódź

Policjanci z Łodzi zatrzymali 36-latka podejrzanego o prezentowanie treści pornograficznych i proponowanie zbliżenia cielesnego osobie małoletniej. Podejrzany wpadł w ręce kryminalnych, gdy w celach seksualnych, pod jednym z łódzkich hoteli, próbował spotkać się z rzekomym nastolatkiem piszącym z nim za pośrednictwem portalu internetowego.

Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi otrzymali informację, że pod jednym z łódzkich hoteli ma dojść do spotkania rzekomego nastolatka z mężczyzną mogącym być sprawcą czynów o charakterze pedofilskim. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył mężczyzna trudniący się w amatorskim ściganiu sprawców przestępstw seksualnych skierowanych przeciwko osobom nieletnim.

- Jak wynikało z przekazu zgłaszającego, około miesiąc wcześniej, posługując się nazwą użytkownika świadczącą, że ma 14 lat wszedł na jeden z portali internetowych. W pewnym momencie nawiązał z nim kontakt 36-letni mężczyzna. W szczerej rozmowie podejrzany przyznał się "nastolatkowi", że lubi osoby młodsze i chciałby z taką osobą nawiązać kontakty intymne. Mężczyzna w celu zachęcenia przyszłej ofiary do spotkania przesyłał swoje obnażone zdjęcia i pytał o sprawy intymne. Ostatecznie po blisko miesiącu korespondencji za pośrednictwem portalu randkowego i sms-ów, podejrzany zaproponował spotkanie w okolicach jednego z łódzkich hoteli. W sprawę wtajemniczeni zostali funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KMP w Łodzi - opisuje policja.

W momencie, gdy mężczyzna przyszedł na umówione spotkanie z "nastolatkiem" został obezwładniony i zatrzymany. Jeszcze dziś usłyszy zarzuty dotyczące prezentowania treści pornograficznych osobie małoletniej przez Internet oraz składania propozycji obcowania płciowego.

36-latkowi, który jak dotychczas nie był karany, grozi teraz nawet do 3 lat więzienia. O dalszym losie zatrzymanego zadecyduje prokurator.