Dom dziecka w Lidzbarku. Czy dyrektorka i wychowawcy ZNĘCALI SIĘ nad dziećmi? Ważna decyzja sądu

2021-01-26 14:40 PAP sch
Dziecko - zdj. ilustracyjne
Autor: Pixabay Według śledczych w latach 2010-2014 pracownicy domu dziecka w Lidzbarku znęcali się nad podopiecznymi. Pokrzywdzonych zostało 46 dzieci.

W procesie kierownictwa i kadry niepublicznego domu dziecka w Lidzbarku sąd rejonowy w Działdowie (woj. warmińsko-mazurskie) odroczył w poniedziałek ogłoszenie wyroku. Sąd wznowił proces, by zasięgnąć opinii biegłego psychologa. Postępowanie toczy się za zamkniętymi drzwiami.

Dom dziecka w Lidzbarku. Nowy termin rozprawy pod koniec lutego

Przed sądem rejonowym w Działdowie nie doszło do zaplanowanego wydania wyroku. - Sąd wznowił przewód sądowy celem zasięgnięcia opinii biegłego psychologa. Termin rozprawy wyznaczono na 22 lutego na godz. 10 - poinformował Tomasz Koronowski, rzecznik Sądu Okręgowego w Elblągu.

Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami od kwietnia 2018 r. W tym czasie odbyły się 42 rozprawy, na których przesłuchano w sumie 73 świadków. Prokuratura Rejonowa w Ostródzie oskarżała byłą dyrektorkę, jej zastępcę i czworo wychowawców niepublicznego domu dziecka w Lidzbarku o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad wychowankami. Żadna z tych osób nie przyznała się w śledztwie do winy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zadźgał nożem matkę z dzieckiem! SZOKUJĄCA decyzja prokuratury! Sprawca opuści areszt?!

Zamykanie w izolatce i oblewanie brudną wodą. Pokrzywdzonych miało być 46. dzieci

Według śledczych do niewłaściwych zachowań kierownictwa i personelu placówki dochodziło w latach 2010-2014, a pokrzywdzonych zostało 46 dzieci. Jak podawała prokuratura, chodziło o naruszanie nietykalności cielesnej i poniżanie wychowanków oraz stosowanie kar nieadekwatnych do zachowań, np. zamykanie dzieci w izolatce i oblewanie brudną wodą, co miało być karą za pomazanie ścian w jadalni.

Postępowanie wszczęto po sygnałach o stosowaniu niewłaściwych metod wychowawczych. Po nagłośnieniu sprawy przez media, placówkę skontrolowało biuro Rzecznika Praw Dziecka, które oceniło, że mogło tam dochodzić do naruszenia praw dziecka.

CZYTAJ TEŻ: Koszelewy: Kim była Monika T., której mąż poderżnął gardło? W dzieciństwie przeżyła ogromną tragedię

Władze stowarzyszenia, które prowadzi lidzbarski dom dziecka, zwolniły wówczas kierownictwo i część pracowników. Nieprawidłowości potwierdziła kontrola przeprowadzona przez nadzorujące placówkę starostwo powiatowe. Kontrolerzy uznali, że stosowano bezprawne formy dyscyplinowania, które mogły być upokarzające dla dzieci.

Akt oskarżenia w tej sprawie prokuratura skierowała do sądu w grudniu 2016 r. Sąd w Działdowie umorzył w 2017 r. postępowanie z uwagi na "brak skargi uprawnionego oskarżyciela". Uzasadniał to niespójnością między prokuratorskim postanowieniem o przedstawieniu zarzutów a aktem oskarżenia. Jednak Sąd Okręgowy w Elblągu uchylił to postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez działdowski sąd.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tragedia na kuligu pod Elblągiem. DRAMAT ojca 15-letniej Karoliny. Płakał przez całą mszę

Pogrzeb księdza, który popełnił samobójstwo. Tłumy pożegnały duchownego