Wyrok dla mordercy lekarza z Olsztyna. Był przypadkową ofiarą!

2020-12-02 21:48 kic
Emerytowany lekarz był przypadkową ofiarą
Autor: Skitterphoto/cc0/pixabay Emerytowany lekarz był przypadkową ofiarą

Sąd Okręgowy w Olsztynie 2 grudnia 2020 r. skazał Pawła Z. na karę dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwo przy użyciu broni palnej przypadkowo napotkanego w parku emerytowanego lekarza. Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.

Do zdarzenia tego doszło 29 maja 2018 r., wczesnym rankiem w parku, w pobliżu budynku pływalni przy ul. Głowackiego w Olsztynie. Według ustaleń prokuratora, Paweł Z. działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia Karola S., miał dwukrotnie postrzelić go w głowę z broni palnej typu rewolwer czarnoprochowy. Pierwszy strzał miał oddać w okolicę potylicy z odległości około 1 metra, a drugi, gdy pokrzywdzony upadł na plecy, z odległości nieprzekraczającej około pół metra, od przodu w okolicę lewego oczodołu.

Pokrzywdzony mężczyzna zmarł w wyniku otrzymanych ran postrzałowych. Paweł Z. został zatrzymany 26 lipca 2018 r., a następnie tymczasowo aresztowany.

Proces Pawła Z. rozpoczął się 24 lutego 2020 r. przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i zgodził się udzielać odpowiedzi tylko na pytania swojego obrońcy. W takiej sytuacji sąd odczytał wyjaśnienia Pawła Z. złożone w trakcie postępowania przygotowawczego. Oskarżony podał w nich, że nie ma żadnej wiadomości na temat zabójstwa Karola S., a o całym zajściu dowiedział się z przekazów medialnych.

Sąd Okręgowy w Olsztynie wyrokiem z dnia 2 grudnia 2020 r. uznał Pawła Z. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i skazał go za to na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Ponadto, sąd orzekł od oskarżonego na rzecz oskarżyciela posiłkowego (syna pokrzywdzonego Karola S.) 100 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Sąd podając ustne motywy wyroku zwrócił uwagę, że sprawa zabójstwa Karola S. odbiła się szerokim echem w lokalnej społeczności oraz w lokalnych mediach. Była głośno omawiana i komentowana głównie z tego powodu, że dotyczyła bulwersującej zbrodni - zabójstwa dokonanego przy użyciu broni palnej w centrum Olsztyna, a jego ofiarą nie był członek jakiegoś gangu czy grupy przestępczej, lecz blisko 90-letni emerytowany lekarz Karol S.

Sąd wskazał, że po ponad dwóch latach od tych krytycznych zdarzeń, po przeprowadzeniu drobiazgowo przygotowanego przez prokuraturę postępowania dowodowego, nie ma żadnych wątpliwości, że sprawcą tej zbrodni jest oskarżony Paweł Z. W ocenie sądu, koronnym dowodem w tej sprawie były ustalenia dokonane za pomocą licznych ekspertyz z zakresu broni i balistyki. Biegli eksperci wskazali m. in., że strzały, od których zginął Karol S., zostały oddane z broni znalezionej w dniu 26 lipca 2018 r. w mieszkaniu, a konkretnie w pokoju zajmowanym przez oskarżonego, w torbie przy jego łóżku.

W ocenie sądu, czyn zarzucony oskarżonemu cechuje się najwyższym stopniem społecznej szkodliwości. Sąd podkreślił, że motywy zabójstwa Karola S. nie są znane, ale nie budzi wątpliwości, że zbrodnia ta została przez niego przemyślana, przygotowana, precyzyjnie zaplanowana, a następnie ten plan oskarżony w całości skutecznie wykonał.

Niedługo przed tym zdarzeniem oskarżony poszukiwał możliwości zakupu broni czarnoprochowej, a gdy już znalazł odpowiednie ogłoszenie udał się do Warszawy i bez targowania się o cenę nabył tę broń. Następnie oskarżony przeglądał w internecie materiały dotyczące obsługi rewolweru oraz artykuły na temat zabójstw z broni czarnoprochowej, po czym po kilku dniach, w dniu 29 maja 2018 r., zrobił to, co zamierzał - dokonał zabójstwa przypadkowej osoby, którą okazał się Karol S.

Sad wymierzając karę nie znalazł po stronie oskarżonego żadnych okoliczności łagodzących. Sąd wskazał, że 25-letni Paweł Z. nie uczył się, nie zdobył żadnego zawodu i nie pracował. W ocenie sądu, wymierzona oskarżonemu kara dożywotniego pozbawienia wolności jest sprawiedliwa. Ma ona na celu przede wszystkim zabezpieczenie społeczeństwa na maksymalnie długi okres przed niebezpiecznym sprawcą, jakim jest oskarżony. W ocenie sądu, w jego osobowości bowiem leży możliwość popełnienia tego rodzaju czynów z błahych, albo wręcz bez jakichkolwiek powodów.

Pracowała dla KRÓLA ZIEMNIAKÓW. Spadła z kombajnu! Zobacz wideo