Do wypadku doszło około godziny 12.30 na DK51 w okolicy Cerkiewnika. Jak przekazała policja, 67-letni kierowca hondy włączał się do ruchu z drogi podporządkowanej.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 67-letni kierujący hondą włączał się do ruchu na pięćdziesiątce jedynce z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 50-letniemu kierującemu volvo i został przez niego uderzony w bok. Obaj kierujący trafili do szpitala na badania. W volvo podróżował pasażer, który nie odniósł obrażeń i został na miejscu – przekazała policja w Olsztynie.
Niestety, mimo wysiłków lekarzy, życia 67-latka nie udało się uratować.
Służby medyczne poinformowały policjantów o tym, że 67-letni uczestnik wypadku zmarł w szpitalu. Szczegóły dotyczące bezpośredniej przyczyny śmierci i tego, w jakim stopniu była ona wynikiem obrażeń poniesionych w zdarzeniu będą badane w toku śledztwa – dodaje rzecznik olsztyńskiej jednostki.
Wieść o śmierci kapłana wstrząsnęła lokalną społecznością. Poruszający wpis opublikował Urząd Miejski w Dobrym Mieście.
„Z głębokim smutkiem i poruszeniem serc przyjęliśmy wiadomość o odejściu księdza Mirosława Pękały, który przez lata posługiwał w Parafii św. Katarzyny w Cerkiewniku. Dla wielu z nas był kimś więcej niż kapłanem. Był obecnością w chwilach radości i w momentach najtrudniejszych. Słuchał, prowadził, dawał nadzieję. Zostawił po sobie ślad, którego nie da się wymazać ani czasem, ani ciszą. Dziś jako wspólnota jesteśmy pogrążeni w bólu i wstrząśnięci. Łączy nas smutek, ale też wdzięczność za wszystko, co nam ofiarował. Za każde dobre słowo, modlitwę i otwarte serce.
Niech spoczywa w pokoju. A pamięć o Nim niech pozostanie żywa w naszych sercach” – przekazał Urząd Miejski w Dobrym Mieście za pośrednictwem Facebooka.
Jak przekazał radny Dobrego Miasta, Jakub Wilk, ks. był akurat w drodze na kolędę... Okoliczności wypadku oraz dokładne przyczyny śmierci księdza będą wyjaśniane w toku prowadzonego śledztwa. Lokalna społeczność pogrążyła się w żałobie po kapłanie, który przez lata był dla wielu nie tylko duszpasterzem, ale i bliskim człowiekiem.