W Olsztynie "Cycki Murzynki" zniesmaczyły działaczkę społeczną. W sieci zawrzało!

2020-02-13 11:41 SCH
Nazwa ciasta Cycki Murzynki oburzyła działaczkę społeczną, Annę Mierzyńską
Autor: Twitter: Anna Mierzyńska

W Polsce istnieje ciasto o nazwie "Cycki Murzynki". Na wypiek natrafiła znana działaczka społeczna Anna Mierzyńska. Skrytykowała nazwę przysmaku, publikując wpis na Twitterze. Jak napisała, ciasto o - jej zdaniem - "obrzydliwej i deprecjonującej" nazwie można kupić w jednej z olsztyńskiej piekarni. Publikacja podzieliła internautów. Jedni zarzucają działaczce brak poczucia humoru, inni popierają.

Wizyta Anny Mierzyńskiej, znanej działaczki społecznej, w jednej z piekarni w Olsztynie zamieniła się w internetową burzę. Mierzyńskiej nie spodobała się nazwa jednego z wypieków, sprzedawanego w piekarni. Ciasto nazywało się... "Cycki Murzynki". Anna Mierzyńska była oburzona. - Szanowna Firmo Cymes Olsztyn! Nazwa ciasta, której używasz, albo której używa sklep pod Twoją marką, jest fatalna. Jednocześnie dyskryminuje dwie grupy osób. Zmień ją!!! - napisała na Twitterze.

W internecie zawrzało. Tweet Anny Mierzyńskiej był szeroko komentowany. Są osoby, które zgadzają się z oburzeniem działaczki. Inni zarzucali jej brak poczucia humoru i dystansu do zastanej sytuacji. Komentujący zwracali też uwagę, że olsztyńska piekarnia wcale nie wymyśliła kontrowersyjnej nazwy.

"Cycki Murzynki" funkcjonują w świecie wypieków od wielu lat i nie jest to jedyna nazwa tego ciasta. Niektórzy określają je jako "Cycki Teściowej" lub "Pijak". Przepis na to ciasto istnieje już od bardzo dawna.

Przez taki tok myślenia zmierzamy do tego, że człowiek będzie bał się żartować, odezwać - ponuraki są nie do zniesienia! Więcej luzu i dystansu do pewnych spraw zalecam

To nazwa stara jak świat i kojarzy się wyłącznie z ciastem. Nie ta firma ją wymyśliła. Bez przesady.

Od kiedy słowo "kał"zaistniało w reklamie tv może być tylko gorzej.

Co na to piekarnia "Cymes"? - Nazwa „Cycki Murzynki” nie została wymyślona przez nas. Jest tak samo normalna jak sernik czy makowiec. Czy „Murzynek” w takim razie też jest obraźliwy? Dotarły do mnie głosy o tej sprawie, ale nie planuję nic z tym zrobić. Co najważniejsze, zdjęcie reklamy ciasta prezentowane przez tą panią nie pochodzi z żadnej z olsztyńskich piekarni. W naszym mieście nie było takiej promocji. To tabliczka z piekarni w Białymstoku. Nie wiem czemu ta Pani do nas kieruje swoje oskarżenia - powiedział portalowi olsztyn.com.pl Tomasz Ołowia, dyrektor Piekarni i Cukierni „Cymes” w Olsztynie.

Kto zatem ma rację w sporze o "Cycki Murzynki"?