Armagedon nad Bałtykiem, restauratorzy usypują wały ochronne! Wiatr rozniósł obóz harcerski we Fromborku

To miały być spokojne wakacje nad Bałtykiem, tymczasem północna Polska zmaga się z pogodą bardziej przypominającą środek zimy niż lipiec. Huraganowy wiatr przekraczający miejscami 110 km/h i wysokie fale powodują zniszczenia na Mierzei Wiślanej, Warmii i Mazurach. Restauratorzy walczą o uratowanie swoich lokali, a we Fromborku ewakuowano cały obóz harcerski.

  • Huraganowy wiatr i wysokie fale uderzyły w Mierzeję Wiślaną, Warmię i Mazury.
  • Właściciele nadmorskich lokali budowali wały z worków z piaskiem, by ratować restauracje i bary.
  • We Fromborku ewakuowano 60 harcerzy i pięciu opiekunów po tym, jak wiatr zniszczył namioty.
Śmiercionośna wichura zabrała ją bliskim. Piękna Basia wyruszyła w ostatnią drogę

Restauratorzy walczą o lokale i plaże

Najtrudniejsza sytuacja panuje od Mierzei Wiślanej po okolice Braniewa, Fromborka i Elbląga. Od wtorku właściciele nadmorskich restauracji przygotowywali się na nadejście żywiołu. Ustawiali wały z wielkich worków typu BIG BAG wypełnionych piaskiem, kopali rowy odprowadzające wodę i zabezpieczali wejścia do lokali.

- Z tego, co czytam, takie duże fale pojawiają się zazwyczaj w styczniu i lutym. Bardzo niszczą wtedy wybrzeże i wejścia na plaże. Czegoś takiego w lipcu nie było od bardzo dawna - pisze w mediach właścicielka restauracji Tawerna Krynicka w Krynicy Morskiej.

Cześć mniejszych barów i ogródków gastronomicznych znajdujących się na plaży zostało zalanych. - Nie pamiętam takiego lata, w ubiegłym roku było ciężko, bo pogoda kapryśna, ale to co teraz się wydarzyło, to dramat. Walczymy o przetrwanie - mówi pan Andrzej ze Sztutowa, który przysłał film do naszej redakcji. Jest operatorem automatów sprzedających i właścicielem salonów gier video.

Potężne fale wdzierały się na plaże, podmywając umocnienia i zagrażając nadmorskim obiektom. W wielu miejscach do ochrony wykorzystano ważące około tony worki z piaskiem, z których budowano tymczasowe wały przeciw sztormowi.

Ewakuacja obozu harcerskiego we Fromborku

Groźna sytuacja panowała również we Fromborku. W nocy, gdy wiatr zaczął gwałtownie przybierać na sile, podjęto decyzję o ewakuacji obozu harcerskiego. Jak poinformował rzecznik prasowy warmińsko-mazurskiej straży pożarnej mł. bryg. Łukasz Wróblewski, z obozu ewakuowano 60 harcerzy oraz pięciu opiekunów. Wszyscy zostali bezpiecznie przeniesieni do murowanego budynku stołówki.

- Nikomu nic się nie stało - zapewnił strażak. Krótko po ewakuacji silny wiatr zniszczył namioty, a przewrócone drzewo uszkodziło budynek gospodarczy. Po ocenie sytuacji zapadła decyzja o przeniesieniu całego obozu do szkoły podstawowej we Fromborku.

Setki interwencji strażaków i alert dla żeglarzy

Od północy do rana w środę 8 lipca 2026 r. strażacy tylko z Warmii i Mazur odnotowali już ponad 230 interwencji. Najwięcej zgłoszeń pochodziło z powiatów braniewskiego, olsztyńskiego, bartoszyckiego, elbląskiego i kętrzyńskiego. Ratownicy usuwają przede wszystkim połamane konary i drzewa blokujące drogi.

W całym województwie warmińsko-mazurskim działa obecnie 40 obozów harcerskich, w których przebywa blisko 2,5 tysiąca uczestników i ponad 400 opiekunów. Straż pożarna pozostaje z organizatorami w stałym kontakcie i deklaruje gotowość do kolejnych ewakuacji, jeśli warunki pogodowe będą się pogarszać.

Również Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe apeluje do żeglarzy o pozostanie w portach i odpowiednie zabezpieczenie jednostek. Synoptycy prognozują, że najsilniejszy wiatr powinien zacząć słabnąć w czwartek. Do tego czasu służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności i bezwzględne stosowanie się do wydanych ostrzeżeń pogodowych.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki