- Wstrząsające odkrycie w Skajbotach. Na dnie starej, zapomnianej studni znaleziono ludzki szkielet.
- Mieszkańcy od razu pomyśleli o zaginionym Zbigniewie K. Mężczyzna przepadł bez śladu dwa lata temu.
- Obok szczątków leżała czerwona czapka. Była podobna do tej, którą nosił pan Zbyszek.
Koszmarne odkrycie podczas parapetówki
To miało być zwykłe spotkanie po zakupie nieruchomości. Dom miał już swoją historię. Obecna właścicielka kupiła go od poprzedniego właściciela, który wcześniej nabył posesję od rodziny starszej pani. Kobieta zmarła trzy lata temu. Przez ten czas obejście zarastało, a studnia stała zamknięta i zapomniana. Dopiero podczas oglądania terenu ktoś z ciekawości zajrzał pod klapę. Wtedy radość zmieniła się w grozę.
Kościotrup na dnie studni. To zaginiony Zbyszek?
Na dnie miała unosić się czerwona czapka, a obok niej widać było ludzkie szczątki. Kościotrup na dnie studni. Wieś zamarła. Bo pojawiło się pytanie: czy to może być Zbigniew K., pan Zbyszek, który dwa lata temu, dzień po świętach wielkanocnych, wyszedł z domu i przepadł bez śladu?
Szukali go wszędzie
Szukali go wszyscy. Rodzina, sąsiedzi, strażacy i policjanci. Sprawdzano pola, lasy, piwnice, stawy i jeziora. Psy tropiące nie doprowadziły do przełomu. A ta jedna studnia, jak mówią mieszkańcy, została pominięta. Była przykryta, zamknięta, niewidoczna wśród zarośli.
- Wszędzie go szukali, policja zaglądała nawet do naszych piwnic. Mieli psy i żadnych tropów nie podjęli. A teraz patrz pan, ciało w jedynej czynnej we wsi studni - mówi sąsiadka Zbigniewa K.
Zbyszek nosił podobną czapkę
Najbardziej niepokoi właśnie ta klapa. Skoro była zamknięta, to jak człowiek znalazł się na dnie? Czy sam wpadł? Czy ktoś go tam wrzucił? A może studnia przez cały czas skrywała tajemnicę, obok której codziennie przechodzili ludzie?
Przy szczątkach miała znajdować się czerwona czapka z napisem „Polska”, podobna do tej, którą miał zaginiony Zbigniew K. To jednak wciąż za mało, by przesądzać, kim był znaleziony mężczyzna. Przy szczątkach nie odnaleziono dokumentów, portfela ani telefonu.
Potrzebne badania DNA
- Szczątki były w zaawansowanym stanie rozkładu. Potrzebne są specjalistyczne badania, w tym badania DNA - mówi „Super Expressowi” prokurator Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. - Zabezpieczono kości do dalszych badań. Chcemy ustalić, w jaki sposób zginął ten mężczyzna. Na razie nie potwierdzamy, że jest to zaginiony Zbigniew K. - dodaje.
Dziś studnia jest przykryta czarną folią. Już nie wygląda jak zapomniany element starego obejścia. Stała się miejscem, które może odpowiedzieć na najważniejsze pytania w Skajbotach: do kogo należą szczątki i czy po dwóch latach odnalazł się pan Zbyszek?
Polecany artykuł: