17-letni Łukasz G. z Kadłuba uniknie więzienia? Badania biegłych psychiatrów. Niepokojące objawy

2026-03-31 12:15

17-letni Łukasz G. z Kadłuba zamordował własną prababcię i ojczyma, a zbrodnię nagrał i opublikował w mediach społecznościowych, ze szczegółami ukazując swoje niebywałe okrucieństwo. Co dalej z jego sprawą? Jak udało nam się ustalić, zespół biegłych psychiatrów i psychologów już pracuje z Łukaszem, by ocenić, czy był świadomy swoich działań oraz czy może odpowiadać karnie przed sądem. Poznajcie szczegóły.

17-letni Łukasz G. z Kadłuba dokonał zbrodni w nocy z 26 na 27 lutego 2026 roku. Przy użyciu siekiery oraz innych narzędzi zadał śmiertelne obrażenia swojej prababci oraz ojczymowi, ustawiając wcześniej kamerę w pokojach i uwieczniając tym samym wszystko na wideo. Potem makabryczny obraz opublikował w mediach społecznościowych, chwaląc się, że jest "rodzinnym mordercą". Łukasz G. zadawał ciosy bez opamiętania, zlizywał krew ofiar z narzędzia zbrodni, wydawał się być w jakimś absolutnym amoku. Podczas wizji lokalnej, która odbyła się na początku marca 2026 roku, ze szczegółami opisywał popełnione przez siebie czyny. Wskazał na kolejność działań, przyznał się do tego, w którym momencie doszło do rejestracji zbrodni oraz zamieszczenia materiału w internecie. Nie dostarczył jednak śledczym żadnych nowych informacji, wskazujących na swoją motywację. Ta, poza jego słowami o rzekomym konflikcie w pracy, pozostaje niejasna.

Czytaj także:  Nowe nagrania 17-latka z Kadłuba! Obejrzeliśmy wstrząsające wideo. "Czegoś takiego nie widziałem"

Prokuratura chce, by 17-latek z Kadłuba odpowiadał przed sądem jak osoba dorosła. To oznaczałoby, że będzie mu grozić kara od 15 do 30 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na jego młodociany wiek, niemożliwe jest wlepienie mu dożywocia. Ale niewykluczone, że Łukasz G. w ogóle do tego więzienia nie trafi. Niezwykle ważna w tym kontekście będzie opinia biegłych psychiatrów i psychologów, którzy mają przyjrzeć się zachowaniom podejrzanego. Jak ustaliliśmy, taki zespół już działa przy Łukaszu. Szczegóły poniżej.

Nagrywanie ofiar, zlizywanie krwi z siekiery i brak skruchy. Łukasz G. trafi do zamkniętego zakładu leczniczego? Kluczowa opinia biegłych

Prokurator Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu, w rozmowie z nami przekazał, że biegli przystąpili już do działania i badają stan zdrowia podejrzanego Łukasza G. z Kadłuba. W powołanym zespole znajdują się zarówno psychologowie, jak i psychiatrzy, w tym psychiatra dziecięcy. Na efekty ich pracy trzeba będzie jeszcze poczekać.

Czytaj również:  17-latek z Kadłuba inspirował się słynnym zabójcą?! Mówili o nim w całej Polsce. "Odegrał spektakl"

- Uzyskanie pisemnej opinii to zwykle kwestia około czterech tygodni. Po tym okresie będziemy mogli powiedzieć więcej - mówi nam prokurator Stanisław Bar. 

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że niepokojące objawy, jakie podczas zbrodni i późniejszych czynności wykazywał 17-latek, mogą wskazywać na jego głębokie problemy psychiczne. Nagrywanie ofiar, zlizywanie krwi z siekiery, brak skruchy, nielogiczność tłumaczeń i działań - to zaledwie kilka z nich. Jeżeli nastolatek zostanie uznany za niepoczytalnego, nie trafi do więzienia, tylko do zamkniętego zakładu leczniczego. Oczywiście na razie to tylko spekulacje, bo kluczowa w tym wszystkim będzie opinia biegłych specjalistów.

Do sprawy będziemy jeszcze wracać. 

Galeria zdjęć: 17-letni Łukasz G. z Kadłuba uniknie więzienia? Badania biegłych psychiatrów. Niepokojące objawy

Sonda
Jak oceniasz polski system określania niepoczytalności sprawców, ich późniejszego leczenia i ewentualnego wypuszczenia na wolność?
Szokujące wideo opublikował w sieci | Pokój Zbrodni

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki