Gruzini terroryzowali mieszkańców Opola! Zdradziły ich... uszy

2021-12-02 14:27
Opole: Gruzini kradli na potęgę. Prokuratura ogłasza koniec śledztwa! Wpadli przez... uszy [ZDJĘCIA]
Autor: mat.prasowe Opole: Gruzini kradli na potęgę. Prokuratura ogłasza koniec śledztwa! Wpadli przez... uszy [ZDJĘCIA]

Seria włamań w Opolu. W maju tego roku policja odsłoniła pierwsze karty, zdradzając ustalenia z niejawnej pracy operacyjnej. Dowiedzieliśmy się wtedy jak działała i wpadła szajka gruzińskich bandytów. W czwartek (2.12.2021) Prokuratura Okręgowa w Opolu informuje o zakończeniu śledztwa. To nie było łatwe!

Ich łupy przekroczyły wartość 70 tysięcy złotych, w mieszkaniu roiło się od "fantów" pochodzących z włamań (futra, biżuteria, gotówka) i narkotyków, a sami podejrzani niechętnie przyznali się do winy tylko po to, żeby... chwilę później swoje przyznanie wycofać. Prokuratura Okręgowa w Opolu zakończyła śledztwo ws. serii włamań na terenie miasta, które nie dawały mieszkańcom spokoju przez cały maj 2021. Zdradzamy szczegóły.

Więcej o sprawie: Pościg ulicami Opola! Kryminalni zatrzymali trzech Gruzinów! Co zrobili?! [ZDJĘCIA]

Gruzini terroryzowali opolan. Maj należał do nich, wpadli przez... uszy?

Z końcówką maja informowaliśmy o pościgu ulicami miasta, po którym zatrzymano trzech Gruzinów: Zakariego T. (29 lat), Giorgija B. (42 lata) oraz Tamaza K. (38 lat). Mężczyźni wpadli w samochodzie zaparkowanym na opolskich Chabrach, ale wtedy zdecydowali się na niezbyt efektywną ucieczkę zakończoną w okolicy ul. Pużaka. Porzucili tam auto i ukryli się w pobliskich terenach, ale ostatecznie ich zatrzymano. Prokuratura wszczęła śledztwo, żeby powiązać ich z - podejrzewaną już wcześniej przez policjantów - serią włamań, do których dochodziło m.in. właśnie na Chabrach.

W ich wynajmowanym mieszkaniu zabezpieczono rzeczy pochodzące z kradzieży, ale też wkładki z zamków - przypomnijmy, że modus operandi gruzińskiej szajki polegało na ich wyłamywaniu. Śledczy porównali je z kluczami właścicieli okradzionych mieszkań i tak zdobyli jeden z pierwszych dowodów. Ale na tym nie poprzestali; porównali próbki zabezpieczone w miejscach włamań, jak przekazuje rzecznik opolskiej prokuratury, były to m.in. odciski butów, czy... ślady małżowiny usznej jednego z nich - Tamaza K.

Przyznali się, ale liczba zarzutów ich zniechęciła

W toku prokuratorskiego śledztwa wszyscy trzej najpierw przyznali się do winy, ale śledczy ujawniali kolejne ich przestępstwa, dopisując je do listy oskarżeń. Wtedy Gruzini wycofali swoje przyznanie do winy i odmówili składania wyjaśnień. Na rozpoczęcie rozprawy wszyscy czekają w areszcie w związku ze stosowanym wobec nich tymczasowym aresztowaniem. W związku z tym, że zarzuca się im - poza serią włamań - posiadanie narkotyków ujawnionych w wynajmowanym mieszkaniu i niestosowanie do poleceń funkcjonariuszy, Zakariemu T., Giorgijowi B. oraz Tamazowi K. grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Sonda
Czy padłeś/aś kiedyś ofiarą kradzieży?