Tragiczny wypadek na Opolszczyźnie
Dramat rozegrał się piętnaście minut przed godz. 2 w nocy w sobotę (24 października) na drodze między Zagwiździem, a Grabicami. Osobowy Volkswagen zjechał z jezdni i roztrzaskał się na przydrożnym drzewie.
Jak przekazał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” mł. asp. Karol Maryszczak z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, samochodem podróżowały cztery osoby w wieku od 17 do 18 lat.
- Niestety, w wyniku tego zdarzenia śmierć na miejscu poniósł jeden z pasażerów, 18-letni mężczyzna. Drugi z nich zmarł podczas transportu do szpitala. Nie udało się go uratować - powiedział mł. asp. Maryszczak.
18-letni kierowca oraz trzeci z pasażerów przeżyli koszmarny wypadek i trafili do szpitali w Opolu.
Policja wyjaśnia przyczyny tragedii na drodze
Na miejscu tragedii funkcjonariusze pracowali pod nadzorem prokuratora. Przeprowadzono oględziny i zabezpieczono ślady, które mają pomóc śledczym w odtworzeniu przebiegu wypadku.
Kierowca samochodu był trzeźwy.
Więcej szczegółów w sprawie przekazał w rozmowie z „Wyborczą” przedstawiciel straży pożarnej.
- Dwie osoby wyszły z pojazdu, a kolejna została wydobyta przez świadków zdarzenia jeszcze przed przybyciem strażaków. Gdy dotarliśmy na miejsce, w samochodzie pozostawała już tylko jedna osoba - przekazał „GW” rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu kpt. Łukasz Nowak.
Jak dodał, przybyły na miejsce ratownik medyczny stwierdził zgon osoby uwięzionej w aucie. Strażacy rozcinali karoserię roztrzaskanego pojazdu, by wydobyć ciało.
18-letni kierowca z zarzutem
We wtorek, 27 października, Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu, poinformował w rozmowie z Radiem Eska Opole, że 18-kierowca w Prokuraturze Rejonowej w Kluczborku usłyszał już zarzut.
- 18-letni kierowca, który w nocy 24 października spowodował wypadek w pobliżu miejscowości Zagwiździe w Prokuraturze Rejonowej w Kluczborku usłyszał zarzut. Mężczyzna pozostaje pod zarzutem spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym na skutek naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Te zasady to w szczególności poruszanie się z prędkością nieadekwatną do panujących warunków drogowych. Jezdnia w chwili wypadku była mokra. W skutek czego kierowany przez podejrzanego samochód na łuku drogi wypadł z jezdni, a następnie uderzył w ścianę przydrożnego rowu -przekazał.
- Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył wyjaśnienia, w których opisał, jak doszło do wypadku. Wyraził również ubolewanie z powodu śmierci pasażerów - dodał prokurator.
Teraz 18-latkowi grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Wobec młodego mężczyzny zastosowano dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju.
Śledczy nadal wyjaśniają okoliczności tragedii, w której zginęło dwóch młodych pasażerów.