Koszmarny wypadek pod Toruniem. Mama Agnieszki zginęła, ciężarna kobieta była w śpiączce
19 lipca 2023 roku w Dobrzejewicach pod Toruniem dochodzi do wypadku. Mercedes klasy S. kierowany przez Pawła K., jedzie za szybko wypada z drogi i uderza w Fiata. Podróżują nim trzy kobiety. Dwie w stanie ciężkim trafiają do szpitala. Agnieszka Krupska, która jest w ósmym miesiącu ciąży trafia na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej. Jej mama umiera w nocy. Pani Agnieszka jest w śpiączce dwa tygodnie. Nie może uczestniczyć w pogrzebie matki. Jej córeczka do dzisiaj potrzebuje rehabilitacji. I pieniędzy na nią.
Czytaj więcej o sprawie: Jej mama zginęła, a córka potrzebuje rehabilitacji
Na miejscu wypadku nie ma prokuratora. Nie musi go być. Następnego dnia po wypadku, Paweł K. z przychodzi do prokuratury z mecenasem. Słyszy zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Za to grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności. Podejrzany wpłaca poręczenie majątkowe w wysokości 50 tysięcy złotych. Prokuratura mogła wtedy - ale nie musiała - występować z wnioskiem do sądu o jego tymczasowe aresztowanie.
We wrześniu 2025 roku prokuratura zmienia zarzuty Pawłowi K.. Wszystko za sprawą opinii biegłych. Ci są pewni, że Paweł K., w chwili wypadku był pod wpływem substancji podobnie działającej jak alkohol (pochodna amfetaminy). Pawłowi K. za spowodowanie wypadku pod wpływem substancji przypominającej alkohol ze skutkiem śmiertelnym grozi do 12 lat pozbawienia wolności. Po zmianie zarzutu, prokuratura nie wystąpiła do sądu o tymczasowy areszt.
Jak tłumaczy "Super Expressowi" prokurator Izabela Oliver, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu "nie było takich podstaw".
Sprawa Pawła K. tkwi w martwym punkcie
Proces Pawła K., miał rozpoczął się wiosną tego roku. On jednak się nie stawił. Kolejna rozprawa miała miejsce we wrześniu tego roku. Paweł K., przyszedł na nią i wypowiedział pełnomocnictwo swojej pani mecenas. Proces z przyczyn proceduralnych nie mógł się rozpocząć.
Kolejna odsłona? Tym razem proces miał się rozpocząć 14 października. W tym przypadku do sądu przyszło dwóch mecenasów Pawła K., a on nie. Jego partnerka zadzwoniła do sądu i powiedziała, że miał on wypadek przy domu. Rozprawa znów się nie rozpoczęła. Na każdą stawia się Agnieszka Krupska i płacze.
Nasi dziennikarze zapytali się, czy prokuratura może obecnie wystąpić z wnioskiem do sądu o tymczasowy areszt dla oskarżonego Pawła K..
- Na każdym etapie postępowania prokuratura może wystąpić z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu - odpowiada "Super Expressowi" prokurator Izabella Oliver.
Do sprawy będziemy wracać!