Tragiczny wypadek w Dobrzejewicach
- Nie mogłam być na pogrzebie mojej mamy. Moja córeczka potrzebuje rehabilitacji. Marzę o sprawiedliwości - mówi nam Agnieszka Krupska (35 l.)
Pani Agnieszka do końca życia zapamięta dzień 19 lipca 2023 roku. Wtedy to, razem z mamą i jej serdeczną koleżanka jechały Fiatem Pandą. Dramat rozegrał się w Dobrzejewicach pod Toruniem. Nagle, z naprzeciwka, wyskoczył Mercedes klasy S. Jego kierowca jechał za szybko i nie wyrobił się na zakręcie. Za kierownicą tego pojazdu siedział Paweł K.
Był po narkotykach. Badania toksykologiczne krwi wykazały obecność substancji podobnej do amfetaminy. Po wypadku Paweł K. nie został aresztowany. Nie wiadomo, dlaczego tak się stało.
Proces Pawła K. wciąż się nie zaczął
Toruńska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Pawłowi K. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.2 września przed Sądem Rejonowym w Toruniu miał się rozpocząć proces Pawła K. Dziennikarze "Super Expressu" przed salą sądową zapytali się oskarżonego, co brał przed wypadkiem. Paweł K. wyglądał na wyluzowanego. Uśmiechał się od ucha do ucha.
- Nic nie brałem - odpowiedział pewnie.- To prokurator i biegli sądowi kłamią? - pytał dalej nasz dziennikarz
Na to pytanie już nie usłyszeliśmy odpowiedzi, za to Paweł K. wyjął z kieszeni drogi telefon i zrobił naszemu dziennikarzowi zdjęcie. Jego pani mecenas powiedziała, że zadawanie pytań jest nękaniem, a jej klient nie ma ochoty rozmawiać z dziennikarzem "Super Expressu".
Na sali sądowej stało się to, co było do przewidzenia. Okazało się bowiem, że Paweł K. do obrony wynajął dwóch mecenasów. Na sali sądowej był jeden, ponieważ drugi wziął sobie urlop. Przed rozprawą Paweł K. wypowiedział pełnomocnictwo swojej pani mecenas, która była obecna na sali sądowej. Z powodu tego "zabiegu", sędzia musiała odroczyć rozprawę.
Pani Agnieszka Krupska, która w wypadku straciła mamę, sama została ranna. Jej córeczka jest niepełnosprawna i potrzebuje rehabilitacji. Kobieta płakała, gdy wyszła z sali sądowej. Później próbowała rozmawiać z dziennikarzami.
Galeria ze zdjęciami: Śmiertelnie potrącił 69-letnią kobietę, a jej córkę w ciąży ciężko ranił? W sądzie był wyluzowany i uśmiechnięty