Copernicus Airshow Toruń 2026 już za nami!
Tłumy mieszkańców Torunia i gości, świetna atmosfera i zapierający dech w piersiach spektakl - tak nasza redakcja ocenia Copernicus Airshow Toruń 2026. Na Bulwarze Filadelfijskim podziwialiśmy m.in. Artura Kielaka w maszynach maszynach L-39 oraz GB1 i Łukasza Czepielę z Red Bull Air Race, którzy przelecieli pod mostem drogowym im. Józefa Piłsudskiego.
- Pokazy dzienne były wspaniałe! Czułam adrenalinę! Jeśli chodzi o nocne, to nadal były wspaniałe, ale tu już bardziej delektowałam się, nie było takiego efektu wow - powiedziała nam pani Justyna, którą spotkaliśmy na Bulwarze Filadelfijskim.
Swój kunszt pokazali również Paweł „Lojak” Kozarzewski, Maciej Kulaszewski i Jakub Kubicki w TS-11 Iskra. Po zmroku publiczność bawiła się również podczas koncertu Nicka Sincklera. Pojawiło się mnóstwo zagranicznych i polskich przebojów. "Wisienką na torcie" wydarzenia był blok nocnych pokazów lotniczych w wykonaniu formacji Airborne Pyrotechnics, łączący precyzyjny pilotaż z pokazem pirotechnicznym. Nie zabrakło również laserów. Zachęcamy do obejrzenia galerii ze zdjęciami autorstwa Piotra Lampkowskiego z "Super Expressu". Są tam fotografie z dziennych i nocnych pokazów!
Problemy z wejściem na teren imprezy
Po godzinie 17:20, organizator poinformował w mediach społecznościowych, że wszystkie bilety zostały sprzedane. W komentarzach zawrzało! Torunianie i goście skarżyli się, że nie mogą wejść na teren imprezy, choć mają wykupione wejściówki.
- Przepraszamy za wszelkie niedogodności, staramy się rozwiązywać problemy związane z bezpieczeństwem na terenie imprezy masowej. Dziękujemy wszystkim za cierpliwość - odpisali przedstawiciele Copernicus Airshow.
Ten komunikat nie rozwiązuje problemu. Część internautów zadeklarowała, że będzie się domagała zwrotu pieniędzy. Do sprawy będziemy wracać w "Super Expressie".