Marsz Równości przeszedł ulicami Torunia. Była też kontrmanifestacja
W sobotnie popołudnie ulicami Torunia przeszedł VII Toruński Marsz Równości. Tegoroczna edycja odbyła się pod hasłem „Miłość bez granic”. Uczestnicy zebrali się o godz. 13 na Placu Teatralnym, w pobliżu Teatru im. Wilama Horzycy. Następnie ruszyli przez centrum miasta. Trasa prowadziła m.in. przez Wały gen. Sikorskiego, ul. Mickiewicza, Matejki, Bema, Szosę Chełmińską i Czerwoną Drogę. Marsz zakończył się w rejonie Centrum Kulturalno-Kongresowego Jordanki. Organizatorzy zapowiadali wcześniej, że podczas tegorocznego wydarzenia chcą mówić nie tylko o prawach osób LGBT+, ale też o migrantach.
Jeszcze przed rozpoczęciem marszu działało Miasteczko Marszowe. Od godz. 11 w parku pomiędzy Muzeum Etnograficznym a Piekarnią Bartkowskich swoje stoiska prezentowały organizacje społeczne i pozarządowe.
Kontrmanifestacja w Toruniu. Młodzież Wszechpolska i nie tylko
Marszowi towarzyszyła również kontrmanifestacja jego przeciwników. Wzięła w niej udział niewielka grupa osób. Wcześniej lokalne media informowały, że wśród uczestników mogą znaleźć się osoby związane m.in. z Młodzieżą Wszechpolską, Konfederacją oraz środowiskiem tzw. „Różańca publicznego”.
Mimo obecności dwóch grup o zdecydowanie różnych poglądach nie doszło do groźnych incydentów. Kontrmanifestacja nie zakłóciła poważnie przebiegu Marszu Równości. W centrum miasta nie odnotowano większych problemów związanych ze spotkaniem obu zgromadzeń.
Sobotnie wydarzenia wiązały się natomiast z utrudnieniami dla kierowców i mieszkańców poruszających się ulicami, którymi przechodził marsz.