Spis treści
Aktualizacja 10:00, 20.10.2026 r.
Zawiadomienie trafiło na policję. Funkcjonariusze sprawdzają monitoringBulwersujące nagranie, na którym widać, jak mała suczka zostaje przerzucona przez wysokie ogrodzenie Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Opolu, obiegło internet. Policjanci zainteresowali się sprawą już po pojawieniu się pierwszych informacji o zdarzeniu. Oficjalne zawiadomienie wpłynęło jednak dopiero następnego dnia.
– Wczoraj (19 października) po południu pracownik schroniska przyszedł i złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem – przekazał redakcji ESKI st. asp. Przemysław Kędzior, rzecznik prasowy KMP w Opolu.
Sprawą zajmują się funkcjonariusze z Komisariatu Policji II w Opolu. Ich zadaniem jest odtworzenie przebiegu zdarzenia i ustalenie osoby, która mogła dopuścić się tego czynu. Policjanci sprawdzają między innymi, czy w okolicy znajdują się inne kamery, które mogły zarejestrować istotne szczegóły.
Wcześniej pisaliśmy:
Pies rzucony przez płot. Schronisko w Opolu publikuje wideo
To szokujące zdarzenie miało miejsce 18 października na terenie Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Opolu. Z informacji opublikowanych przez placówkę wynika, że anonimowy sprawca przerzucił małą suczką przez ogrodzenie sięgające około trzech metrów.
Pracownicy schroniska są wstrząśnięci. Sytuacja oburza tym bardziej, że obiekt był wtedy otwarty, a na jego terenie znajdowali się ludzie. Właściciel, który nie mógł dalej sprawować opieki nad psem, miał pełną możliwość wejścia do środka, by poprosić o wsparcie i poszukać wyjścia z sytuacji.
Zamiast rozmowy wybrano brutalne rozwiązanie, które naraziło psa na poważne niebezpieczeństwo.
– Zawsze jesteśmy gotowi przyjąć psa do schroniska i pomóc zwierzęciu, które tego potrzebuje. Ale nie w taki sposób! – zaznaczyli stanowczo przedstawiciele placówki.
Schronisko nie zamierza puścić tego płazem. Zabezpieczono materiał z kamer monitoringu, a sprawa trafiła już na policję.
„Pękły nam serca”. Wiceprezydent Opola prosi o pomoc w ujęciu sprawcy
Głos w sprawie zabrał również Łukasz Sowada, wiceprezydent Opola. W swoim oświadczeniu stanowczo potępił ten akt przemocy, podkreślając, że zarówno władze miasta, jak i schronisko, mają zerową tolerancję dla takich zachowań. Zwrócił się też do mieszkańców z prośbą o pomoc w namierzeniu sprawcy.
– Pękły nam wczoraj serca. Takie zachowania nie będą akceptowane. Piesek mógł bardzo ucierpieć w wyniku tego czynu – napisał wiceprezydent.
Sowada przypomniał, że schronisko służy pomocą każdemu, kto znalazł się w sytuacji bez wyjścia i nie może dalej opiekować się czworonogiem.
– Jeśli nie możesz dalej opiekować się zwierzakiem, przyjdź i porozmawiaj. Nikt nie będzie cię oceniał – zaapelował.
Trwają poszukiwania sprawcy. Przedstawiciele miasta apelują o kontakt do wszystkich, którzy mogą wnieść coś do sprawy. Cenne mogą okazać się nie tylko zeznania naocznych świadków, ale też zapisy z prywatnych kamer w pobliżu schroniska. Wszelkie wskazówki można słać pod adres: [email protected].
Wychudzona suczka z Opola badana przez weterynarza. Mogła zginąć
O stanie zdrowia suczki opowiedziała Aleksandra Czechowska, dyrektorka opolskiego schroniska. Jak poinformowała, zwierzę jest niedożywione i aktualnie przechodzi serię badań weterynaryjnych. Jej kondycję zdrowotną ma ocenić również specjalnie powołany biegły.
– Mogło dojść do uszczerbku na zdrowiu, a nawet i do śmierci tego psa – zaznaczyła dyrektorka.
Z informacji podanych w sieci przez fundację Łukasza Litewki wynika, że suczka czuje się dobrze i na szczęście obyło się bez poważnych obrażeń. Mimo to, taki sposób potraktowania zwierzęcia mógł zakończyć się tragicznie.
Personel schroniska deklaruje, że otoczy psa najlepszą opieką. Mają nadzieję, że po opanowaniu stresu, uda się znaleźć dla niej kochający dom, w którym zazna spokoju.
Zwierzę to nie zabawka. Apel schroniska w Opolu
To drastyczne zdarzenie dobitnie przypomina, że zwierzęta to nie rzeczy, które można bezkarnie wyrzucić. To czujące istoty, a na każdym właścicielu ciąży odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo.
Gdy sytuacja zmusza do oddania psa, należy nawiązać kontakt ze schroniskiem lub odpowiednią fundacją. Opolski personel zapewnia, że ich drzwi są otwarte i zawsze chętnie pomogą rozwiązać problem.
Obecnie priorytetem jest jednak zdrowie uratowanej suczki oraz odnalezienie sprawcy tego karygodnego czynu. Każdy, kto rozpoznaje psa lub ma wiedzę o osobie z nagrania, proszony jest o pilny kontakt z opolskim schroniskiem.