Makabra w Wołczynie. Znaleziono ciało mężczyzny. Policja zatrzymała dwóch podejrzanych

2026-03-06 8:53

Makabryczne odkrycie w Wołczynie w województwie opolskim. W strumieniu prowadzącym do miejskiego stawu znaleziono ciało 37-letniego mężczyzny. Policja z Kluczborka zatrzymała dwóch mężczyzn w wieku 20 i 25 lat

Do tragicznych wydarzeń doszło na początku marca. To właśnie wtedy, 3 marca, dyżurny kluczborskiej policji odebrał niepokojące zgłoszenie. W strumieniu, który prowadzi do miejskiego stawu w Wołczynie, ujawniono zwłoki mężczyzny. Na miejsce skierowano służby. Zmarłym okazał się 37-letni mieszkaniec miasta. Już wstępne ustalenia wskazywały, że do jego śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie.

Prokuratura potwierdza, że na ciele denata znajdowały się obrażenia.

 "Na jego ciele ujawniono otarcia, które mogły pochodzić od uderzeń. Jednocześnie sekcja zwłok mężczyzny wykazała, że przyczyną jego śmierci było utonięcie" 

- przekazuje prok. Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Ukrywali się w piwnicy i na ambonie

Kryminalni z Kluczborka rozpoczęli intensywne działania operacyjne, które przyniosły szybkie rezultaty. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady, materiał dowodowy oraz nagrania z monitoringu. Zebrane informacje pozwoliły szybko wytypować osoby, które mogły mieć związek z tragicznym zdarzeniem.

"Kluczborscy policjanci jeszcze tego samego dnia zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 20 i 25 lat, podejrzanych o udział w pobiciu 37-letniego mężczyzny, którego ciało znaleziono w cieku wodnym w Wołczynie"

- informuje opolska policja. 

Zatrzymanie nie było jednak proste. Podejrzani próbowali uniknąć odpowiedzialności, ukrywając się przed funkcjonariuszami. Młodszego z nich, 20-latka, odnaleziono w piwnicy jednego z budynków mieszkalnych. Z kolei 25-latek schronił się na terenie leśnym, gdzie ukrywał się na myśliwskiej ambonie.

Pili razem alkohol, potem doszło do bójki

Z ustaleń śledczych wyłania się ponury obraz wydarzeń z nocy z 2 na 3 marca. Trzej mężczyźni - 37-letni pokrzywdzony oraz dwaj podejrzani - spotkali się i wspólnie spożywali alkohol. W pewnym momencie doszło między nimi do sprzeczki.

"W złożonych wyjaśnieniach podejrzani potwierdzili, że pobili poznanego tego wieczoru mężczyznę, z którym uprzednio spożywali alkohol. Wedle ich wyjaśnień przyczyną agresji wobec pokrzywdzonego było nieporozumienie wynikłe w toku wspólnego biesiadowania. Podejrzani zaprzeczyli aby mieli związek ze śmiercią pokrzywdzonego"

- informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. 

Zarzuty i areszt. Co było przyczyną śmierci?

Zatrzymani Krzysztof H. (25 l.) i Sebastian C. (20 l.) usłyszeli zarzut pobicia, w wyniku którego narazili 37-latka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Na wniosek prokuratury, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec nich środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Za popełnione przestępstwo grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Kluczową kwestią pozostaje teraz wyjaśnienie, czy brutalne pobicie miało bezpośredni wpływ na śmierć mężczyzny przez utonięcie. Jak podkreśla rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu, prok. Stanisław Bar: "W toku dalszego śledztwa podejmowane będą działania mające na celu wyjaśnienie, czy pomiędzy zachowaniem podejrzanych a śmiercią pokrzywdzonego zachodzi związek przyczynowy".

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki