Odra Opole w nowej formule: Miasto PRZEJĘŁO klub. Kto zyska, kto straci?

2019-12-10 10:59 Michał Górecki
Odra Opole w rękach miasta. Kto na tym zyska?
Autor: Pixabay Odra Opole przejdzie na spółkę akcyjną

Zmiany w Odrze trwają już od dłuższego czasu. Zebranie Członków Stowarzyszenia OKS Odra Opole 9 grudnia podjęło decyzję o przekazaniu praw do nazwy klubu, herbu i miejsca w lidze do miejskiej Spółki Akcyjnej OKS Odra Opole. Dlaczego?

Ratusz już wcześniej zapewniał, że Odra na takim transferze nie straci. Klub ma mieć m.in. nowy dom, czyli stadion. I to nie byle jaki, bo dla kilkunastu tysięcy kibiców. Znajdzie się tylu? Nie wiadomo. Na razie Członkowie Stowarzyszenia OKS Odra Opole podjęli decyzję, że nazwa klubu, herb i miejsce w lidze przechodzi na nową Spółkę Akcyjną OKS Odra Opole.

Polecą etaty?

Tak, bo Ratusz wskazywał swoje typy na prezesa nowej spółki akcyjnej, którym miałby zostać Tomasz Lisiński. To szef naczelnika sportu, były piłkarz i działacz klubu. Wszystko było zatem ustalone, ale formalne zmiany, na papierze (m.in. oficjalna rejestracja spółki, na którą zgodę wyrazili wcześniej radni) musiała zaczekać, aż miasto dostanie od stowarzyszenia, które prowadzi klub wszelkie prawa i licencję. Stało się to w poniedziałek 9 grudnia.

Kto zyskuje?

Podobno wszyscy. Prezydent Arkadiusz Wiśniewski tłumaczy, że z takich rozwiązań korzysta kilka ośrodków w kraju.

"Na poziomie I ligi, w której gra Odra, kluby są spółkami. To formuła znacznie bardziej przejrzysta niż stowarzyszenie [...]" - podaje tłumaczenie prezydenta sportoweopole.pl

Na oficjalnym koncie na portalu Facebook Arkadiusz Wiśniewski napisał: "[...] Dziękuję im za tę decyzję (członkom stowarzyszenia - red.) i za to, co udało im się zrobić przez minionych 10 lat. W 2009 roku nasz zespół grał w IV lidze, a teraz jest w I lidze i rywalizuje z markowymi rywalami. Wierzę, że to nie jest kres możliwości"