Tragiczny wypadek podczas remontu. Nie żyje 64-letni pracownik

2026-05-21 10:32

Służby ratunkowe interweniowały przy jednym z bloków na osiedlu Podzamcze w Nysie w województwie opolskim. Mimo udzielonej pomocy życia 64-letniego pracownika nie udało się uratować. Śledczy ustalają dokładny przebieg zdarzenia.

Śmierć pracownika na budowie w Nysie. Sprawę bada prokuratura

i

Autor: Wygenerowane przez AI zdj. ilustracyjne

Do dramatycznego zdarzenia doszło w środę rano na osiedlu Podzamcze w Nysie. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, jednak życia 64-letniego mężczyzny nie udało się uratować. Okoliczności tragedii wyjaśniają obecnie policja oraz prokuratura.

Nysa. Tragedia podczas prac remontowych

Wypadek wydarzył się przy jednym z budynków osiedla Podzamcze w Nysie. W tym miejscu prowadzono prace remontowo-budowlane związane m.in. z balkonami.

Jak przekazał portal nowinynyskie.com.pl, po przyjeździe służb medycznych lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci oraz prokurator, którzy zabezpieczali ślady i ustalali przebieg zdarzenia.

Policja: mężczyzna spadł z wysokości

Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, do tragedii miało dojść podczas wykonywania prac przy balustradach balkonowych.

- Jak wynika ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów, mężczyzna spadł z dużej wysokości. Do wypadku doszło podczas wykonywania prac przy balustradach balkonowych. Niestety pomimo udzielonej mu pomocy zginął na miejscu 

- poinformowała cytowana przez nowinynyskie.com.pl, Janina Kędzierska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nysie.

Śledczy mają teraz sprawdzić m.in., czy podczas wykonywania prac zostały zachowane wszystkie wymagane procedury bezpieczeństwa. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Nysie. Ciało 64-latka zostało zabezpieczone do dalszych badań. Dochodzenie ma wyjaśnić dokładne przyczyny śmierci oraz przebieg zdarzenia.

Inaczej sytuację opisuje właściciel firmy, w której zatrudniony był zmarły mężczyzna. - Pracownik nie spadł z wysokości, nie był na rusztowaniu. Stał na ziemi i zasłabł - powiedział właściciel firmy w rozmowie z portale nowinynyskie.com.pl

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki