Opole. OSKALPOWANY kot! "Wyglądał, jakby miał obrożę" To nie była obroża! TOZ apeluje [ZDJĘCIA]

2021-01-13 12:08 Michał Górecki
Kolejna interwencja WZRUSZA do łez! TOZ prosi o pomoc! [ZDJĘCIA]
Autor: TOZ Opole

Wolontariusze z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w 2020 roku uratowali 440 psów w całym województwie opolskim. Niestety, w dalszym ciągu dramatycznie brakuje chętnych do pomocy, a zwierząt w potrzebie nie ubywa. Aleksandra Czechowska, przedstawicielka opolskiego TOZ-u podzieliła się z redakcją SE.pl jedną z ostatnich interwencji i zaapelowała o pomoc: na nowe domy czeka mnóstwo zwierząt, ale to właśnie tym zostało najmniej czasu!

Ratowanie zwierząt jest prawdopodobnie jedną z tych misji, które nigdy się nie skończą. Opolski TOZ informuje o kolejnej, wstrząsającej interwencji w jednej z dzielnic w Opolu.

Niedziela, późne popołudnie, wolontariuszki pojechały do jednej z dzielnic Opola odłowić ze stada ok. 12 kotów, kociaki do adopcji. Małe słodkie na które już ktoś czeka. I pojawił się ON...Podszedł chwiejnym krokiem, ze zwieszoną głową. Wyglądało jakby miał czerwoną obrożę... tylko to nie była obroża, a rana wokół szyi z której zwisała zdarta skóra...

Zaczynają opowieść przedstawicielki, pytając "co byście zrobili na takim miejscu?". Ostrzegamy przed drastycznymi zdjęciami!

Naturalnie, kociak został odratowany i trafił do domu tymczasowego. Mimo, że na pierwszy rzut oka mógłby wydawać się "dzikim" i niemal nieadopcyjnym kotem, TOZ przekonuje, że obecna - tymczasowa właścicielka - bynajmniej nie straciła twarzy. -  [...] proszę wierzyć lub nie, ale opiekunka ma całe ręce i twarz, chociaż codziennie zmienia podkład, czyści kuwetę, karmi i podaje lek na ranę. Tymczas (dom tymczasowy - red.) do którego trafił Misiu przyjął go bardzo awaryjnie na kilka dni, a jest już tam ponad dwa tygodnie, bo rana goi się kiepsko... - zdradza jedna z wolontariuszek.

Niestety, tu zaczyna się kolejny problem wolontariuszy. Czasu jest coraz mniej, i choć - jak zaznacza Aleksandra Czechowska - wszystkie zwierzęta potrzebują domu jak najszybciej, kilka przypadków jest na ostatniej prostej, bo chętni, którzy przyjęli ich do tzw. "domu tymczasowego", nie mogą zajmować się pupilami już na zawsze.

Obecnie opolski TOZ poszukuje domów dla tych pociech:

Sonia. Mimo wielkiej aktywności w internecie, po tę śliczną, biszkoptową suczkę nikt się jeszcze nie zgłosił. Tel. 694 868 694‬

Zbyszek. Pies większość swojego życia spędził za kratami kojca.

Wolontariusze, jak zwykle, żeby pomóc mu zdobyć dom sięgają po najróżniejsze metody. Tym razem, psiaka promują w ten sposób:

- Nie znam tej psiej beztroski jaką zaznaje wielu z moich braci. Nie wiem czym jest zabawa, spacer i własny człowiek. Dotychczasowe 5 lat mojego życia to niekończąca się samotność. Całe dzieciństwo spędziłem na zimnym betonie, za kratami. Wtedy nie wiedziałem, że istnieje inne życie, niż te, które znam. Mówią, że ze mnie to taki struś pędziwiatr. Tornado czy jakiś inny huragan. Jestem pełen energii i zapału. Wiecie czemu? Ja po prostu chce przegonić czas. Nadrobić każdą chwilę życia, którą spędziłem za kratami. Tu w hoteliku mam kilka kumpli, każdy mówi coś o jakimś domu i rodzinie. Co to takiego? Jestem wulkanem energii. Przebojowy, towarzyski. Najważniejszy jest dla mnie człowiek i każda wspólna relacja. Będę psem idealnym dla kogoś, kto potrzebuje kumpla i towarzysza. Będę Twoim pretekstem uśmiechu. Rozjaśnię najsmutniejszy Twój dzień! Dogaduje się rowniez z innymi psami [...] - czytamy.

Portos. Czyli podhalan! - to silny, odważny i inteligentny psiak. Jest zdrowy, sierść pięknie odrasta, przybyło mu kilogramów, których brakowało. Cieszymy się ogromnie, że z kupki nieszczęścia, rozkwitł piękny, duży i uśmiechnięty psiak - opowiadają wolontariusze. W przypadku tego psiaka, potrzebny jest dom bez dzieci. Portos za nimi nie przepada.

- Portos to pies bardzo silny i mający czasem "wybuchowy charakter". Nie lubi dzieci, więc z pewnością szukamy mu domu bez nich. Nie darzy sympatią mężczyzn i w sumie to zrozumiałe, ponieważ nie doświadczył niczego dobrego z ich strony. Jednak wszystko da się wypracować, nawet taką niechęć ( wiemy bo pracujemy nad tym). Portek super dogaduje się z innymi psiakami, jednak ze względu na swoje rozmiary i "niedelikatność" preferujemy dom bez małych zwierząt - zdradzają.

Na swoją szansę cały czas czeka też odratowany kociak.

Sam TOZ można wspierać na wiele sposobów; kupić smycz, szelki , obrożę czy karmę. Podopieczni TOZ-u czekają na takie prezenty.Towarzystwo wydrukowało też kalendarze ze zdjęciami swych byłych i obecnych podopiecznych. Dochód z ich sprzedaży pozwoli ratować kolejne skrzywdzone zwierzęta.

Kaja Godek znowu triumfuje. Tego się nie spodziewała. Obejrzyj komentarz Adama Federa [WIDEO].