Opole. Zgromadzenia bez zgłoszenia. W mieście powstanie "Strefa wolna od zgłoszeń"?

2021-02-23 8:37 mgorecki
Strajk Kobiet Opole. Protest w poniedziałek, blokada ulic
Autor: se.pl Strajk Kobiet Opole. Protest w poniedziałek, blokada ulic

Członkowie Lewicy chcą powołać w Opolu dwa miejsca wolne od obowiązku zgłaszania zgromadzeń. Projekt trafi pod obrady rady miejskiej i może zostać podjęty w związku z art. 5 prawa o zgromadzeniach, który głosi, że gmina może wyznaczyć konkretne miejsca, w których obowiązek zgłoszeń nie obowiązuje.

Opole. Dwa miejsca na zgromadzenia. Lewica chce "strefy wolnej od zgłoszeń"

Pomysł stworzenia miejsca, w którym zgromadzenie nie będzie obwarowane koniecznością zgłoszenia w urzędzie miejskim, został już wprowadzony w Kędzierzynie-Koźlu. Opierając się na art. 5 prawa o zgromadzeniach, tamtejsi radni wyznaczyli dwie takie lokalizacje na wniosek Michała Nowaka (KO). Zapis pochodzi z 2015 r. i wskazuje, że gmina może określić miejsca wyłączone z obowiązku zgłaszania zgromadzeń.

Federacja Młodych Socjaldemokratów Opolskie, Nowa Lewica SLD Opole i Wiosna w Opolskiem apeluje do prezydenta o podobne rozwiązanie i wskazują propozycje dwóch miejsc:

  • plac Daszyńskiego,
  • plac Wolności.

Strefa wolna od zgłoszeń. "Gromadzenie było utrudniane"

W piśmie podpisanym przez członków Lewicy, autorzy wskazują na utrudnienia w organizowaniu zgromadzeń po wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej.

- Mija dokładnie 123 dni od haniebnego wyroku TK Julii Przyłębskiej. W ciągu tych wszystkich dni Polki i Polacy wychodzili na ulice miast w całej Polsce - także w Opolu. W dobie pandemii gromadzenie się było szczególnie utrudniane, co często wykorzystywała policja przy represjonowaniu obywateli [...] - czytamy.

Lewica proponuje, urząd odpowiada. "To nie takie proste"

Rzecznik prasowa UM w Opolu Katarzyna Oborska-Marciniak, cytowana przez portal nto.pl, tłumaczy, że zrealizowanie takiego pomysłu może nie być proste. - Chodzi przede wszystkim o względy bezpieczeństwa. Będziemy się strać o opinię policji, pogotowia, straży pożarnej. Ważne są też kwestie komunikacyjne. Wydając pochopnie zgodę na takie rozwiązanie moglibyśmy w efekcie doprowadzić do blokowania ruchu kołowego i pieszego, a tego nie chcemy - tłumaczy.

Projekt przygotowany przez radnych musiałaby jeszcze przegłosować rada miejska. A nawet w momencie, w którym radni przychylnie zagłosują za taką strefą, w Polsce wciąż obowiązuje stan epidemii, co oznacza, że zgromadzenia się zabronione.

Opole rośnie! Co się dzieje na najważniejszym placu budowy