Oprawcy Macka z Nysy wciąż nie usłyszeli wyroków (FOTO, WIDEO)

2021-04-29 16:42 Marcin Torz

13 maja dowiemy się, jaka przyszłość czeka grupę oprychów, którzy skatowali Maćka tak, że chłopak zmarł. Wtedy albo usłyszymy wyrok, albo decyzję sądu, że oskarżeni mają odpowiadać nie za pobicie ze skutkiem śmiertelnym, a za zabójstwo - za które grozi dożywocie.

Rodzina Maćka nie ma wątpliwości: oprawcy chłopaka powinni spędzić resztę życia w więzieniu. Tymczasem teraz przebywają na wolności - odpowiadają z wolnej stopy, bo są oskarżeni tylko o pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Dochodzi 

Od początku było jasne, że taki zarzut - przynajmniej dla części oskarżonych - jest za "słaby". Przecież katowali Maćka w bestialski sposób, okładali kijem do golfa, kopali nawet wtedy, gdy leżał na ziemi.  

Napastnicy dopadli go, ponieważ partnerka jednego z nich - chcąc zmusić pijanego konkubenta do powrotu do domu - nakłamała, że ktoś ją zaczepia. W pijanym widzie mężczyźni uznali, że to był Maciek.

Maciek był tak zmasakrowany, że lekarzom nie udało się go uratować - chłopak niestety umarł.   

Sprawa jest również bulwersująca z tego powodu, że matka zabitego chłopaka spotyka katów swojego dziecka na spacerze, czy w sklepie. 

Czy odpowiedzą za morderstwo?