To KONIEC plakatów ANTYABORCYJNYCH?! Niepełnosprawny Franek mówi o TRAUMIE. Łzy w oczach! [WIDEO]

2021-01-25 10:03 mgorecki
Zdjęcia martwych płodów na plakatach i podklejone ostrzami wlepki. Tak grupy Pro Life walczą we Wrocławiu z aborcją [AUDIO]
Autor: Kaja Paśko

To koniec plakatów i ciężarówek antyaborcyjnych? Mama 11-letniego Franka Kossowskiego nagrała wstrząsającą rozmowę z niepełnosprawnym synkiem. Chłopiec opowiada o swoich wrażeniach po tym, jak pierwszy raz zobaczył na plakacie rozczłonkowane płody. Traumatyczne doświadczenie dziecka dotyczy m.in. Opola. Ruszyła specjalna petycja, Agnieszka Kossowska zwraca się bezpośrednio do Mateusza Morawieckiego.

Wstrząsające dwie minuty."Na A4 wydziałem ten plakat i już go nienawidzę. Chcę na policję"

Nagranie opublikowano na stronie poświęconej 11-letniemu Frankowi. Chłopiec opowiada, jak pierwszy raz zetknął się z plakatem antyaborcyjnym na autostradzie A4. W petycji znalazły się też zdjęcia ciężarówki z Opola. "Nie chcę go już widzieć. Chcę, żeby policja go zniszczyła w piecu" - mówi na nagraniu chłopiec. Matka dopytuje, o jaki plakat mu chodzi, i co na nim zobaczył.

- [...] Tego dziecka martwego. Tam krew jest. Czuję strach, lęk. Mam nightmare (ang. - koszmary). Wczoraj miałem koszmar o tym plakacie - słyszymy na nagraniu.

Rodzice Franka, Agnieszka i Radosław Kossowscy domagają się "prawa do ochrony dziecka przed wszelkimi formami przemocy fizycznej i psychicznej i prawa dziecka niepełnosprawnego do szczególnej troski o nie".

Powołują się przy tym na Art 72. Konstytucji RP (głosi, że każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją) i Konwencję o Prawach Dziecka (Art 18, 19, 23).

Franko rozgląda się bojaźliwie wokół siebie już nie tylko podczas spacerów w centrum, gdzie ponad rok temu dwa czy trzy razy weszliśmy prosto na samochód dostawczy oklejony drastycznymi zdjęciami abortowanych płodów ludzkich. Niekończący się koszmarny strach towarzyszy mu także podczas każdego wyjazdu poza miasto. Jestem wściekła. I czuję się koszmarnie bezradna – nie mogę pomóc mojemu dziecku! Nie jestem w stanie uchronić go przed traumatyzacją, na którą zezwala nasze państwo! 

Czytamy apel matki Franka. - Najwyraźniej ochrona życia poczętego obowiązuje jedynie do dnia narodzin, a potem… potem zaczyna się życie po polsku - dodaje.

Petycja ws. plakatów antyaborcyjnych. Rodzice Franka piszą do najważniejszych w kraju

Wcześniej, matka 11-latka napisała list do Rzecznika Praw Dziecka (22.10.2019 r.), na który - jak sama twierdzi - do tej pory nie uzyskała odpowiedzi. Internetowa petycja, którą znajdziesz TUTAJ jest zaadresowana do premiera Mateusza Morawieckiego, Marleny Maląg (Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej), Adama Bodnara Rzecznika Praw Obywatelskich i Mikołaja Pawlaka, Rzecznika Praw Dziecka.

W petycji Agnieszka Kossowska domaga się zakazu prezentowania w miejscach publicznych obrazów antyaborcyjnych.

[...] domagamy się wydania jednoznacznego zakazu prezentowania w miejscach publicznych drastycznych, brutalnych, nieprzyzwoitych i budzących odrazę obrazów antyaborcyjnych oraz tym samym ochrony dzieci przed emocjonalnymi, behawioralnymi i fizjologicznymi skutkami związanymi z nagłą ekspozycją na nie.

Do tej pory pod petycją podpisało się blisko 2500 osób. W rozmowie z portalem nto.pl, autorka petycji zaznaczyła, że jej akcja nie jest polityczna. - To nie jest akcja polityczna. Nie zabieramy głosu ani za nie przeciw aborcji. Tu chodzi wyłącznie o to, by chronić najsłabszych, czyli nasze dzieci - przekonuje.

11-letni Franek urodził się w 2009 roku jako wcześniak hipotroficzny. W pierwszych miesiącach walczył o życie, potem o zdrowie. Jest dzieckiem z niepełnosprawnością sprzężoną i podopiecznym Fundacji Dzieciom Zdążyć z Pomocą. 

To koniec lockdownu, bo Polacy sami go znieśli. Rząd już w Polsce nie rządzi. Komentarz Adama Federa [WIDEO].