W wypadku zginęło 6-letnie dziecko. Nowe, wstrząsające szczegóły tragedii pod Opolem! [ZDJĘCIA]

2021-04-08 11:27 Marcin Torz

Do tragedii doszło w sobotę rano. samochód osobowy, kierowany przez Błażeja K., nagle wypadł z autostrady A4 i uderzył w bramownicę, a następnie dachował. Kierowca, jego żona zostali ranni. W wyniku poniesionych obrażeń niestety zmarł 6-letni synek pary. Poznaliśmy wstrząsające okoliczności tego wypadku.

Śledztwo prowadzi prokuratura ze Strzelec Opolskich. Na razie jeszcze nie wiadomo, co było powodem tego, że samochód zjechał z trasy. Czy kierowca zasłabł, czy może zasnął? A może stracił panowanie nad pojazdem? Śledczy zwracają uwagę, że samochód zjeżdżał z góry św. Anny, odcinek ten jest stromy, kierowcy często jadą tamtędy o wiele szybciej, niż pozwalają przepisy.

Siła uderzenie w bramownicę była bardzo duża, bo auto zostało kompletnie zniszczone. Ale uwagę śledczych zwraca też inny fakt. Jak się dowiedzieliśmy 6-latek, który jechał z rodzicami, tuż po uderzeniu wyleciał z samochodu.

Prokurator będzie teraz sprawdzał, czy chłopiec siedział w foteliku i czy był prawidłowo przypięty. Bardzo możliwe, że 6-latek nie był w odpowiedni sposób zabezpieczony. Niewykluczone również, że i matka nie miała zapiętych pasów - to też muszą wyjaśnić prokuratorzy.

Zarówno kierowca jak i pasażerka, tuz po zderzeniu, trafili do szpitala na obserwację. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 

Tajemnicza śmierć w Szaflarach