Chodzi o grupę ok. 30 pracowników Nowodworskiego Centrum Medycznego. Wszyscy mieli kontakt z pierwszym w Nowym Dworze Mazowieckim zarażonym koronawirusem pacjentem, ale to było już blisko dwa tygodnie temu. Od tamtego czasu żadnej z osób przebywających w kwarantannie nie przeprowadzono testów, a do tego nie od wszystkich pobrano wymazy.
i
Autor: DarkoStojanovic/cc0/Pixabay.com/ Archiwum prywatnePracownicy szpitala w Nowym Dworze Mazowieckim czekają na testy na obecność koronawirusa
Ok. 30 pracowników, którzy nie mogą wrócić do pracy, to duża strata dla szpitala w Nowym Dworze Mazowieckim. Burmistrz miasta Jacek Kowalski spotkał się w środę z wojewodą mazowieckim Konstantym Radziwiłłem, który obiecał mu, że ta sprawa zostanie jak najszybciej załatwiona.
Od blisko 2 tygodni żadne z poddanych kwarantannie lekarzy czy pielęgniarek z Nowodworskiego Centrum Medycznego, którzy mieli kontakt z zakażonym pacjentem, nie doczekało się na wynik testu na obecność koronawirusa, a od niektórych nie pobrano nawet wymazów.