Afera o memy. Obrazki z Jezusem i Matką Boską znikają z wystawy w Gnieźnie

2026-03-31 17:33

Ogromne emocje wywołała część wystawy pt. "Re: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", prezentowanej od końcówki stycznia w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. Wszystko to przez umieszczone na ekspozycji memy, na których znalazły się wizerunki m.in. Jezusa oraz Matki Boskiej. W sprawie interweniowali miejscy politycy PiS, oświadczenie wydała archidiecezja gnieźnieńska.

muzeum Gniezno

i

Autor: Prończyk / AKPA

Afera o memy w gnieźnieńskim muzeum

Awanturę wokół wystawy "Re: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji" w gnieźnieńskim muzeum opisała szeroko poznańska "Gazeta Wyborcza". Jak czytamy na stronie internetowej placówki, głównym założeniem ekspozycji było ukazanie różnorodności średniowiecza oraz nowych interpretacji ówczesnych dzieł m.in. w popkulturze. Wystawa została otwarta pod koniec stycznia i będzie pokazywana do początku października tego roku.

Początkowo nic nie zapowiadało wielkich emocji wokół prezentowanych prac, jednak afera wybuchła ostatecznie przez... memy. Częścią ekspozycji okazały się bowiem humorystyczne w założeniu autorki obrazki z wizerunkiem Jezusa oraz Maryi, co wywołało ostry sprzeciw lokalnych polityków PiS. Sprawą zajął się nawet wielkopolski sejmik, głos zabrali również przedstawiciele archidiecezji gnieźnieńskiej.

"W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami dotyczącymi wystawy [...] pragniemy wyrazić nasze głębokie zaniepokojenie sposobem wykorzystania wizerunków oraz obrazów chrześcijańskich. Dla osób wierzących przedstawione obrazy nie są jedynie elementem kulturowego przekazu, lecz stanowią wyraz najgłębszych prawd wiary oraz przestrzeń przeżycia duchowego. Wykorzystywanie ich w kontekście humorystycznym, opatrzonym komentarzami prezentowanymi na wystawie, budzi ból oraz poczucie braku należnego szacunku wśród wiernych" - napisał rzecznik ks. Remigiusz Malewicz, dodając przy tym, że archidiecezja szanuje "wolność twórczości artystycznej oraz autonomię instytucji kultury", które jednak wiążą się z odpowiedzialnością i wrażliwością.

Jak podała "Gazeta Wyborcza", w reakcji na protesty początkowo z ekspozycji zniknęły trzy grafiki, później usunięto ich ok. 30. Dyrektor placówki Michał Bogacki nie ukrywał w rozmowie z medium, że "gdyby mógł cofnąć czas, nie zdecydowałby się na obecność tych memów na wystawie". Pozostałe prace opatrzono komentarzem, w którym zwrócono uwagę na fakt, iż twórcy nie chcieli nikogo obrazić swoją artystyczną wypowiedzią. W sprawę włączyli się również obrońcy ekspozycji, podkreślający, że sztuka nie może dać się cenzurować. 

Wielkopolski pałac jak z baśni - zobacz zdjęcia:

Sztuka w Sądzie Apelacyjnym
Sedno sprawy
W. DĄBROWSKI: Muzeum Sztuki Nowoczesnej to świetna architektura. Władze nie wspomniały o inicjatorach muzeum. SEDNO SPRAWY

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki