Jak mówią dzielni druhowie, ta interwencja była jedną z najtrudniejszych, z jakimi przyszło im się zmierzyć. Gdy otrzymali zgłoszenie o koniu, który wpadł w bagno na trudno dostępnym terenie, nie wahali się ani chwili. Zwierzę było wycieńczone, przerażone i z każdą minutą traciło siły na wydostanie się z pułapki. Już samo dotarcie na miejsce było ogromnym wyzwaniem.
- Grząski teren, błoto i ciężkie warunki utrudniały każdą próbę działania. Rozpoczęła się dramatyczna walka z czasem - opisują strażacy z OSP Kazimierz Biskupi.
Determinacji, umiejętności i chęci o walkę życia zwierzęcia im jednak nie zabrakło, a w akcji ratunkowej wykorzystano nie tylko specjalistyczny sprzęt, ale też swoją wiedzą z wieloletnich szkoleń w ratowaniu życia i zdrowia innych.
- Wszystkie działania prowadziliśmy z najwyższą ostrożnością, by nie doprowadzić do jeszcze większego zagrożenia dla zwierzęcia - mówią strażacy.
Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. W działaniach uczestniczyli też strażacy z JRG 1 oraz 2 w Koninie oraz druhowie z OSP Brzeźno.