18 listopada, po godzinie 5. rano na poznaniaków czekała niespodzianka. W mieście zagrzmiało - nad Poznaniem zebrały się burzowe chmury! Wiał silny wiatr, osiągający prędkość nawet do 100 kilometrów na godzinę!
- Między godziną 5:20 a 5:40 wiatr był tak silny, że pierwszy raz od nie pamiętam kiedy bałem się otworzyć drzwi balkonowe bo mogłem ich nie zamknąć - relacjonuje Łukasz na stronie Storm Cheaser Wielkopolska.
- Grad, ulewa oraz silne wyładowania. Przypomniało mi to jedną z tych letnich burz. Nie wyglądała ciekawie - relacjonuje poznanianka.
Chociaż z relacji mieszkańców wyglądało to groźnie, poznańscy strażacy uspokajają - doszło tylko do kilku interwencji na terenie całego powiatu poznańskiego. Przede wszystkim strażacy wyjeżdżali do usuwania połamanych drzew.
Jak przyznają miejscy fotografowie, ciężko było wyjść z aparatem i zrobić zdjęcia w takich warunkach. Jednak niektórzy odważyli się uwiecznić listopadową burzę - zobaczcie, jak wyglądała: