Debata prezydencka. Przemaglowali Trzaskowskiego. Uciekał od konkretów!

2020-07-07 22:49 Ewa Ruszkiewicz

To miała być debata, ale w rzeczywistości była to… prasowa konferencja. Kandydaci na urząd Prezydenta RP nie spotkali się ze sobą ani w Lesznie (woj. wielkopolskie), ani w Końskich (woj. świętokrzyskie). Nie było konfrontacji, były za to okrągłe zdania, obietnice i uszczypliwości. W Wielkopolsce Rafałowi Trzaskowskiemu zadawali pytania dziennikarze z 19 redakcji. Na niektóre z nich Rafał Trzaskowski niestety nie udzielił ani konkretnych, ani jasnych odpowiedzi.

Rafał Trzaskowski postanowił spotkać się z dziennikarzami w auli Wyższej Szkoły Marketingu i Zarządzania w Lesznie (woj. wielkopolskie). W debacie udział wzięły redakcje między innymi Polsat News, Radia ZET, TVP3, Rzeczpospolitej, Newsweeka, Oko.Press, Gazety Wyborczej, TVN24, Polskiej Agencji Prasowej, a także Super Expressu. Mimo trudnych pytań, Rafał Trzaskowski nie dał się wyprowadzić z równowagi, ale wielu dziennikarzy po zakończeniu debaty krytykowało Trzaskowskiego, że w odpowiedziach brakowało im konkretów.

Gdy usłyszał pytanie od naszej redakcji, wprost niestety nie odpowiedział. Zapytaliśmy Rafała Trzaskowskiego, czy jest za pomysłem Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw, aby mikroprzedsiębiorcy mieli dobrowolność składek ZUS-owskich, tak jest między innymi jest w Niemczech. - Trzeba się wsłuchać w przedsiębiorców, w związki zawodowe, którzy zostali pozostawieni sami sobie w bardzo trudnych czasach - powiedział Trzaskowski. - Jest pan za czy przeciw? - dopytywała nasz dziennikarka. - Tak, ale… -  dodał Trzaskowski i wyjaśnił, że nie chce się opowiadać twardo za tym rozwiązaniem, bo jego zdaniem diabeł tkwi w szczegółach.

Rafał Trzaskowski w Opolu: "dość hipokryzji"

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Na pytanie dziennikarki Oko.Press,  jak zamierza budować silne, solidarne państwo, jednocześnie „dociskając budżet”, Rafał Trzaskowski… lawirował i skupiał się na rządach PiS. - Ja bym bardzo chciał wiedzieć, jaka jest sytuacja budżetowa państwa. Będę współpracował z rządem, część z moich rozwiązań były obiecywane przez pana Andrzeja Dudę - mówił Trzaskowski, który podkreślał, że czeka na pełen obraz sytuacji gospodarczej w kraju.

Zapytaliśmy także Rafała Trzaskowskiego o rolę Pierwszej Damy w jego prezydenturze oraz czy jego zdaniem powinna mieć wypłacaną pensję z budżetu państwa. - Jestem niesłychanie dumny z mojej żony - mówił Rafał Trzaskowski. Pierwsza dama powinna świecić przykładem; niezależności i charakteru i kręgosłupa. A dokładnie taka jest Gosia - powiedział. - Moja żona przynajmniej powinna mieć opłacone ubezpieczenie. I te 5 lat powinno jej się liczyć do emerytury. Moja żona zawsze była osobą niezależną i trudno mi sobie wyobrazić, że będzie musiała mnie o cokolwiek prosić - powiedział Trzaskowski.

Po pytaniach od dziennikarzy, prezydent Warszawy wyszedł do czekających na niego przed uczelnią mieszkańców Leszna. - Pan prezes jest kompletnie oderwany od rzeczywistości. Taka osoba nie może mieć wpływu na to, co się w Polsce dzieje - mówił Trzaskowski na wiecu.