Grób burmistrza utonął w kwiatach. Wzruszające pożegnanie i symboliczny gest

Koźmin Wielkopolski pożegnał swojego wieloletniego burmistrza. Podczas uroczystości pogrzebowych mieszkańcy tłumnie oddali hołd Maciejowi Bratborskiemu, a jego grób niemal zniknął pod morzem kwiatów. Wzruszające sceny rozegrały się także przed budynkiem urzędu miejskiego.

Grób burmistrza Koźmina Wielkopolskiego utonął w kwiatach

Maciej Bratborski, burmistrz Koźmina Wielkopolskiego, zginął tragicznie w swoim domu. Jego śmierć wstrząsnęła lokalną społecznością. Zanim został pochowany, samochód przewożący trumnę zatrzymał się na chwilę przed budynkiem urzędu miejskiego. W tym momencie rozbrzmiał hymn miasta, a wielu zgromadzonych nie było w stanie powstrzymać łez.

W poniedziałek, 23 marca, ulicami niewielkiego miasta na południu Wielkopolski przeszedł kondukt żałobny. W ostatniej drodze burmistrzowi towarzyszyli mieszkańcy, rodzina, przyjaciele oraz przedstawiciele życia publicznego. Maciej Bratborski odebrał sobie życie we własnym domu – jego ciało odnaleziono w piwnicy, a na pomoc było już za późno.

Po mszy świętej uczestnicy uroczystości przeszli ulicami miasta na cmentarz. W trakcie przejazdu karawan zatrzymał się przed urzędem miejskim – miejscem szczególnie związanym z życiem zawodowym zmarłego. To właśnie tam odegrano hymn miasta, co stało się jednym z najbardziej poruszających momentów całej ceremonii.

Wzruszające kazanie duchownego. "Nosił ogromny ciężar"

Podczas nabożeństwa padło wiele refleksyjnych i pełnych emocji słów. Ks. Sławomir Borowczyk mówił o ogromnym ciężarze, jaki niesie ze sobą pełnienie funkcji burmistrza. Zaznaczył również, że życie człowieka nie powinno być oceniane wyłącznie przez pryzmat jego końca, lecz przez całokształt drogi, którą przeszedł.

- Być włodarzem to brać na swoje barki troski tysięcy rodzin - mówił ksiądz. - W życiu wielu osób nadchodzi moment, w którym ciężar odpowiedzialności i samotność w tłumie oraz choroba duszy stają się nie do zniesieniu - mówił w trakcie kazania, ksiądz celebrujący pogrzebową mszę. 

Współpracownicy zmarłego nie kryli smutku i niedowierzania. Zastępca burmistrza Jarosław Ratajczak w poruszającym przemówieniu zwrócił się bezpośrednio do swojego przełożonego. 

- Szefie, nie tak miała zakończyć się nasza przygoda - mówił smutnym głosem zastępca burmistrza, Jarosław Ratajczak. - Żyłeś według swoich reguł, nie pod dyktando innych. Wiele razy podkreślałeś, że bycie burmistrzem to nie tylko zaszczyt, ale też służba. Wszędzie zostawiłeś trwały ślad. Miałeś wyjątkowe poczucie humoru, ponadprzeciętną wiedzę - mówił współpracownik burmistrza, wspominając, że włodarz ostatnio podkreślał, że jest osobą spełnioną, ale też, że jest wyczerpany i zmęczony. 

Na zakończenie swojego wystąpienia podziękował mu za wszystko i pożegnał słowami pełnymi szacunku i wdzięczności.

Zobaczcie zdjęcia z pogrzebu włodarza:

Kim był Maciej Bratborski?

Kariera samorządowa Macieja Bratborskiego rozpoczęła się na początku lat 90., po powrocie ze stażu w Holandii. W 1993 roku objął stanowisko zastępcy burmistrza Koźmina Wielkopolskiego, a od 2002 roku nieprzerwanie pełnił funkcję burmistrza miasta i gminy Koźmin Wielkopolski.

Urząd sprawował aż do swojej śmierci 17 marca 2026 roku, zapisując się na trwałe w historii lokalnej społeczności.

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki