Lód z tira roztrzaskał szybę na S5. Dramat pasażerki. „Nie będzie widziała na lewe oko”

2026-01-12 9:02

Chwile grozy na trasie S5 pod Gnieznem. Z jadącej ciężarówki spadła tafla lodu, która z ogromną siłą uderzyła w samochód osobowy. Szyba została rozbita, a pasażerka audi doznała bardzo poważnych obrażeń. Jak opisuje „Fakt”, sprawca odjechał, a rodzina poszkodowanej desperacko próbuje go odnaleźć.

Bryła lodu przebiła szybę Audi. Pasażerka trafiła do szpitala!

i

Autor: Policja Gniezno / Facebook
Super Express Google News

Przypomnijmy - do dramatycznego zdarzenia doszło 6 stycznia, w święto Trzech Króli, około godziny 17.20 na drodze ekspresowej S5 w województwie wielkopolskim, w rejonie Gniezna. Jak przekazała gnieźnieńska policja, z jadącej przed osobówką ciężarówki oderwała się tafla lodu, która uderzyła w szybę audi jadącego za nią auta.

Czytaj: Bryła lodu przebiła szybę Audi. Pasażerka trafiła do szpitala!

O całym zdarzeniu w poruszającym wpisie w mediach społecznościowych napisała pani Roksana, siostra poszkodowanej kobiety. Jak relacjonowała, jej siostra jechała jako pasażerka, gdy nagle doszło do dramatycznego wypadku.

Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. Proszę o udostępnianie, może znajomi znajomych mieli kamerki w samochodzie. Trzeba znaleźć sprawcę! - napisała w mediach społecznościowych.

Skutki zdarzenia okazały się dramatyczne. W rozmowie z „Faktem” pani Roksana szczegółowo opisała obrażenia, jakich doznała jej siostra.

Siostra ma wstrząs siatkówki, zszytą całą rogówkę i uszkodzoną plamkę żółtą. Nie będzie widziała w 100 proc. na lewe oko. Z drugiego oka udało się wyjąć szkła i odłamki nie uszkodziły go aż tak. Cały policzek prawy jest pocięty i rozcięta warga - powiedziała w rozmowie z „Faktem”.

Rodzina nie ukrywa, że liczy na pomoc świadków. Jak dotąd nikt jednak się nie zgłosił, a kierowcy ciężarówki nie udało się namierzyć.

Policja bada sprawę

Jak podaje „Fakt”, nie można wykluczyć, że kierowca ciężarówki nawet nie zauważył, iż doszło do wypadku. Sprawą zajmuje się obecnie policja, która ustala okoliczności zdarzenia i próbuje dotrzeć do ewentualnych świadków.

Służby przypominają także, że kierowcy muszą pamiętać o obowiązku odśnieżania pojazdów. Jeżeli nieodśnieżony samochód przyczyni się do zagrożenia bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego, kierujący może otrzymać mandat karny w wysokości co najmniej 1500 zł lub sprawa trafi do sądu. W przypadku poważnych obrażeń lub wypadku grozi odpowiedzialność karna do 3 lat, a w skrajnych przypadkach, gdy wypadek skutkuje śmiercią, nawet do 8 lat!

Śmiertelny wypadek w Sieprawiu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki