Ma 36 lat i dwoje małych dzieci. Żeby żyć, Kornelia musi zebrać gigantyczną kwotę!

2026-09-04 13:27

Czy życie człowieka można wycenić? Niestety, okazuje się, że tak. Kornelia Perdoch (36 l.) spod Poznania musi jak najszybciej zebrać 1,2 mln złotych. Chodzi o terapię CAR T, która polega na genetycznym przeprogramowaniu jej limfocytów w specjalistycznym laboratorium, bo w Polsce leczenie w tym wskazaniu nie jest refundowane. To dla młodej matki szansa na leczenie opornego na chemioterapię nowotworu. Pomóc może każdy! Szczegóły w artykule.

Historia choroby Kornelii Perdoch rozpoczęła się latem 2025 roku.

W lipcu usłyszałam diagnozę: pierwotny chłoniak śródpiersia z dużych komórek B. Guz zajął całą klatkę piersiową i miał wymiary 15 × 12 × 18 centymetrów - opowiada pani Kornelia, na co dzień mama dwójki małych dzieci. Chłoniak to najczęściej spotykany nowotwór krwi.

Jej szczęście było ogromne, bo po kilku miesiącach chemioterapii udało się pokonać chorobę. Niestety, radość nie trwała długo. Wiosną 2026 roku przyszło coś o wiele gorszego… wznowa!

Wyniki pokazały naciek w lewym płacie skroniowym mózgu - tłumaczy Waldemar Perdoch, mąż pani Kornelii. 

Chłoniak zaatakował ośrodkowy układ nerwowy, a dwa tygodnie po drugim cyklu chemioterapii okazało się, że jest na nią oporny. Szanse daje jej nowoczesna terapia CAR T, w której jej własne limfocyty zostaną przeprogramowane genetycznie w specjalistycznym laboratorium za granicą.

Terapia polega na pobraniu limfocytów T od pacjenta i ich modyfikacji genetycznej w laboratorium tak, aby potrafiły rozpoznać oraz zniszczyć komórki chłoniaka - tłumaczy prof. Lidia Gil, kierownik Kliniki Hematologii, Transplantacji i Terapii Komórkowych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu. 

Dr hab. Grzegorz Chodaczek, z Sieci Badawczej Łukasiewicz – PORT Polski Ośrodek Rozwoju Technologii tłumaczy, że terapia CAR-T jest jednym z największych przełomów ostatnich lat w leczeniu nowotworów układu krwiotwórczego. Ma ona szczególne znaczenie dla chorych z nawrotowymi lub opornymi na chemioterapię chłoniakami z dużych komórek B, dla których możliwości skutecznego leczenia były dotychczas bardzo ograniczone.

W terapii CAR-T wykorzystujemy komórki odpornościowe pacjenta – limfocyty T – które po wyizolowaniu z krwi są modyfikowane genetycznie poprzez wprowadzenie nowego receptora, umożliwiającego im precyzyjne rozpoznawanie i niszczenie komórek nowotworowych. Komórki te są następnie namnażane w laboratorium i podawane z powrotem pacjentowi w postaci swoistego „żywego leku”, którego zadaniem jest odnalezienie i zniszczenie komórek nowotworowych w organizmie chorego. U części pacjentów pozwala to uzyskać długotrwałą remisję nawet wtedy, gdy wcześniejsze metody leczenia zawiodły - mówi Chodaczek.

Niestety, ta terapia w przypadku zajęcia ośrodkowego układu nerwowego nie jest refundowana w Polsce. Problem w tym, że żeby w ogóle uruchomić proces leczenia potrzeba całej kwoty natychmiast - chodzi o 1,2 mln złotych.

Dlatego dziś z całego serca proszę o Wasze wsparcie. Każda wpłata i każde udostępnienie przybliża mnie do wygrania walki o życie i opowieści „Nie uwierzysz, co mnie kiedyś spotkało...” ze szczęśliwym zakończeniem - apeluje pani Kornelia.

Więcej informacji na temat zbiórki podajemy TUTAJ.

Pokój Zbrodni - Wjechał w małżeństwo samochodem, przycisnął ofiary do ściany. Sąd potraktował go łagodnie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki