Nielegalni migranci uciekali przed policją. Ukryli się w kukurydzy!

Dziewięciu nielegalnych migrantów zniknęło w… polu kukurydzy pod Obornikami w Wielkopolsce. Zaskakująca interwencja rozpoczęła się, gdy dwóch obcokrajowców zadzwoniło na policję, że Afgańczycy ukradli im kluczyki do auta. Szczegóły w artykule.

Przemycali migrantów. Uchodźcy ukradli im kluczyki od auta

Dyżurny obornickiej policji mocno zdziwił się, gdy usłyszał głos mocno zdenerwowanego mężczyzny, który informował, że grupa nielegalnych migrantów wyszła z pola kukurydzy i na pobliskiej stacji paliw ukradła przypadkowym osobom kluczyki do auta. Policjantom ta historia od razu się nie spodobała i szybko wyszło na jaw, że zgłaszający okazali się… częścią systemu przemytniczego i uczestniczyli w przerzucie nielegalnych migrantów ze wschodu na zachód.

Jak przypuszczają śledczy, między stronami najprawdopodobniej doszło do konfliktu na tle pieniędzy, co spowodowało, że Afgańczycy zdenerwowali się i zabrali „kurierom” kluczyki. W pierwszej kolejności to oni trafili za kratki. Potem rozpoczęła się obława za Afgańczykami.

Obława za Afgańczykami

W systemie alarmowym zaangażowano większe siły obornickiej i poznańskiej Policji. Po kilku godzinach poszukiwań zatrzymano 9 Afgańczyków w pobliskich lasach.

- Kierujący pojazdami to obywatele jeden Ukrainy, drugi Estonii. Cały czas są zatrzymani, zostaną doprowadzani do Prokuratury Rejonowej w Obornikach - powiedziała Super Expressowi Iwona Leszczyńska z wielkopolskiej policji.

Wobec Afgańczykow jest sporządzana dokumentacja do procedury deportacyjnej.

Sonda
Czy masz zaufanie do polskiej policji?
PIS KŁAMIE W SPRAWIE MIGRANTÓW! - OSKARŻA POSEŁ KONFEDERACJI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki