Nowe fakty po tragedii na torach. Sekcja zwłok kierowcy ciężarówki rozwiała wątpliwości!

2026-05-30 17:53

Pojawiły się nowe ustalenia dotyczące tragicznego wypadku na przejeździe kolejowym w Garbatce w Wielkopolsce, gdzie ciężarówka zderzyła się z pociągiem Kolei Wielkopolskich. Jak informuje „Fakt”, wyniki sekcji zwłok 40-letniego kierowcy rozwiewają krążące od kilku dni spekulacje dotyczące przyczyny jego śmierci.

Do dramatycznego zdarzenia doszło 25 maja na przejeździe kolejowym w Garbatce w powiecie obornickim. Jak informowaliśmy na łamach „Super Expressu”, kierowca samochodu ciężarowego podjechał do przejazdu, zatrzymał się na chwilę, a następnie wjechał na tory wprost pod nadjeżdżający pociąg Kolei Wielkopolskich.

Siła zderzenia była ogromna. Pociąg wykoleił się, a ciężarówka została dosłownie rozerwana na części i stanęła w płomieniach. W składzie znajdowało się 16 pasażerów oraz członkowie drużyny konduktorskiej. Kilkanaście osób odniosło lekkie obrażenia. Do szpitala trafił jedynie 16-letni pasażer, którego przewieziono tam profilaktycznie.

Od początku po tragedii pojawiały się pytania o to, jak dokładnie zginął kierowca ciężarówki. W internecie rozpowszechniła się teoria, że mężczyzna przeżył samo zderzenie i poniósł śmierć dopiero po uderzeniu w ścianę budynku oddalonego o około 70 metrów od miejsca katastrofy. Jak ustalił „Fakt”, wyniki sekcji zwłok nie potwierdzają tej wersji wydarzeń.

Wiemy, że kierowca nie miał zapiętych pasów. Siła uderzenia pociągu, która dostała się do kabiny ciężarówki, była tak wielka, że niemal od razu doszło do przerwania rdzenia kręgowego i śmierci. Ciało 40-latka następnie wypadło przez przednią szybę i bezwładnie poleciało około 70-80 metrów dalej – informuje „Fakt” prok. Katarzyna Sill-Szułczyńska.

Jak wynika z ustaleń prokuratury, zwłoki mężczyzny zatrzymały się dopiero w pobliżu ściany budynku. To właśnie ten fakt miał przyczynić się do powstania błędnych spekulacji na temat okoliczności śmierci kierowcy.

Śledczy czekają jeszcze na wyniki badań toksykologicznych, które mają odpowiedzieć na pytanie, czy 40-latek był trzeźwy i czy przed wypadkiem zażywał jakiekolwiek substancje psychoaktywne. Wiadomo natomiast, że maszynista pociągu był trzeźwy.

Jak podkreślał wcześniej w rozmowie z „Super Expressem” mł. insp. Andrzej Borowiak, policjanci zabezpieczyli nagrania z kilku wideorejestratorów znajdujących się w pociągu.

Zabezpieczyliśmy dysk i to bardzo pomoże w odtworzeniu przebiegu katastrofy. Dlaczego kierowca wjechał jednak na tory? Na to pytanie być może nigdy nie poznamy odpowiedzi – mówił „Super Expressowi” mł. insp. Andrzej Borowiak.

Śledztwo w sprawie tragicznego wypadku nadal trwa.

Awantura o bramę na Powiślu. Zarząd wspólnoty żąda opłat za przejazd

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki