Zatrzymał się przed przejazdem. Nagle ruszył prosto pod pociąg. "Być może nie poznamy odpowiedzi"

Krzyż św. Andrzeja i znak STOP nie wystarczyły. Pociąg Kolei Wielkopolskich, uderzył w ciężarówkę, która przejeżdżała przez torowisko w Garbatce. Samochód się zapalił, a pociąg wykoleił i przewrócił na bok. Wiadomo już, że kierowca ciężarówki na pewno zatrzymał się przed przejazdem. Dlaczego ruszył prosto pod pociąg? - Na to pytanie być może nigdy nie poznamy odpowiedzi - mówi Super Expressowi mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

Straszny wypadek w Garbatce. Nie żyje kierowca

Do wypadku na przejeździe kolejowym w Garbatce w powiecie obornickim (województwo wielkopolskie) doszło w poniedziałkowe popołudnie, 25 maja. Kierowca ciężarówki podjechał do przejazdu kolejowego. Zatrzymał się na chwilę i… sekundy potem podjął najgorszą decyzję z możliwych. Wjechał na tory i doprowadził do zderzenia z pociągiem. Niestety, kierowca samochodu ciężarowego zginął, natomiast kilkanaście osób znajdujących się w pociągu odniosło lekkie obrażenia. Na szczęście tylko jedna osoba, 16-latek - profilaktycznie - trafił do szpitala w Szamotułach. Pozostałym podróżnym pomocy udzielono bezpośrednio na miejscu. Dalszy ciąg materiału znajduje się pod galerią ze zdjęciami.

Policja prowadzi śledztwo, służby PKP podnoszą pociąg

Wiadomo, że pociąg Kolei Wielkopolskich był wyposażony w kilka wideorejestratorów. Policja zabezpieczyła już te nagrania, nie tylko ze środka pociągu, ale również te z zewnątrz.

- Zabezpieczyliśmy dysk i to bardzo pomoże w odtworzeniu przebiegu katastrofy. Dlaczego kierowca wjechał jednak na tory? Na to pytanie być może nigdy nie poznamy odpowiedzi - mówi "Super Expressowi" mł. insp. Andrzej Borowiak.

- Zakończyliśmy już wszystkie działania i czynności procesowe w miejscowości Garbatka koło Rogoźna, gdzie doszło do katastrofy kolejowej. Nasi eksperci z laboratorium kryminalistyki w Poznaniu przy pomocy skanera laserowego precyzyjnie dokumentowali miejsce wypadku, torowisko, pociąg i ciężarówkę - poinformował mł. insp. Andrzej Borowiak, dodając, że teraz wypadkiem zajmie się Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych.

Do akcji wkroczyły już służby techniczne PKP. Główny cel to podniesienie wykolejonego składu. Ważne jest też, by ocenić, jaki jest stan infrastruktury. Chodzi nie tylko o szybkie wznowienie ruchu kolejowy na trasie Poznań Piła, ale przede wszystkim o to, by podróż w tym miejscy była bezpieczna.

Pożar w Wielkopolsce. Płonęło składowisko opon, dym było widać z daleka

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki