- Nastolatek w Lesznie został przygnieciony przez powalone drzewo i doznał otwartego złamania nogi.
- Straż pożarna odnotowała 386 interwencji związanych z burzami i silnym wiatrem.
- Zalana została piwnica szpitala w Nowym Tomyślu, a pod Poznaniem po uderzeniu pioruna wybuchł pożar.
Poważny incydent w Lesznie. Drzewo spadło na nastolatka
Najgroźniejsze zdarzenie rozegrało się przy ul. Grunwaldzkiej w Lesznie. W trakcie gwałtownej wichury jedno z drzew runęło na nastolatka. Chłopak został ranny i trafił pod opiekę ratowników medycznych. Jak przekazali strażacy, doznał otwartego złamania nogi.
To jedyna osoba poszkodowana podczas piątkowych nawałnic w regionie. Służby podkreślają jednak, że sytuacja była bardzo niebezpieczna. Silny wiatr łamał gałęzie i przewracał drzewa, które spadały na drogi, posesje i linie energetyczne.
Setki zgłoszeń od mieszkańców
Do godziny 21 wielkopolscy strażacy wyjechali do 386 zdarzeń związanych z gwałtowną pogodą. Najwięcej pracy mieli ratownicy w powiatach kościańskim, nowotomyskim, międzychodzkim, leszczyńskim i grodziskim.
Interwencje dotyczyły głównie usuwania powalonych drzew i konarów blokujących drogi, zabezpieczania uszkodzonych dachów oraz wypompowywania wody z zalanych budynków i posesji. W powiecie kościańskim jedno z drzew spadło na samochód osobowy. Kobieta podróżująca autem wyszła z tego zdarzenia bez obrażeń.
Szpital pod wodą, piorun podpalił budynek
Skutki ulewy odczuli również mieszkańcy Nowego Tomyśla. Intensywne opady doprowadziły tam do zalania piwnicy szpitala. Na szczęście placówka mogła funkcjonować normalnie, a pacjenci nie byli zagrożeni.
Do kolejnego groźnego zdarzenia doszło w Promnicach koło Poznania. Według wstępnych ustaleń strażaków piorun uderzył w budynek mieszkalny, powodując pożar poddasza. Ogień szybko zauważono i na miejsce skierowano zastępy straży pożarnej.
Burza przerwała pokazy lotnicze
Nawałnica pokrzyżowała także plany uczestnikom pokazów lotniczych Antidotum, które odbywały się na lotnisku w Lesznie. Ze względów bezpieczeństwa organizatorzy zdecydowali o natychmiastowym przerwaniu imprezy i ewakuacji publiczności.
W niektórych częściach regionu skala zniszczeń okazała się na tyle duża, że konieczne było wsparcie dodatkowych sił. Strażacy z powiatu międzychodzkiego otrzymali pomoc ratowników z powiatu szamotulskiego, którzy pomagają usuwać skutki podtopień i wypompowywać wodę z zalanych budynków.
To jeszcze nie koniec zagrożenia
Służby apelują do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności. Synoptycy ostrzegają, że miejscami nadal mogą występować intensywne opady deszczu, burze i silne podmuchy wiatru. W takich warunkach warto unikać parkowania pod drzewami i ograniczyć przebywanie na otwartej przestrzeni podczas wyładowań atmosferycznych.